Koniec określenia "północna połowa", Kim Dzong Un z wyłącznym prawem użycia broni atomowej, usunięcie zapisów o "bezpłatnym leczeniu", "kraju bez podatków" i "braku bezrobocia" - do konstytucji Korei Północnej wprowadzono poważne zmiany.
- Korea Północna przyjęła nową wersję konstytucji.
- Usunięto odniesienia do "pokojowego zjednoczenia" i "wielkiej jedności narodowej" - koniec polityki dążenia do jednoczenia obu Korei. Jakie zmiany jeszcze wprowadzono?
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W nowej wersji konstytucji Korei Północnej zdefiniowano Koreę Południową jako odrębne państwo, usuwając odniesienia do pokojowego zjednoczenia obu krajów - podała w środę południowokoreańska agencja Yonhap. Ustawa zasadnicza daje również przywódcy Kim Dzong Unowi wyłączne prawo użycia broni atomowej.
Zgodnie z nowymi postanowieniami, dodanymi w art. 2, terytorium Korei Płn. "obejmuje na północy ziemie graniczące z Chińską Republiką Ludową i Federacją Rosyjską, a na południu z Republiką Korei, a także określone na ich podstawie wody terytorialne i przestrzeń powietrzną" - cytuje Yonhap treść dokumentu.
Z tekstu ustawy zasadniczej usunięto określenie "północna połowa". Dotychczas konstytucja w ogóle nie definiowała Korei Południowej jako zagranicznego sąsiada. Pjongjang oficjalnie uważał cały Półwysep Koreański za jedno, własne terytorium, traktując południową część jako obszar podlegający zjednoczeniu. Ponadto z art. 9 wykreślono zobowiązania do walki o "zjednoczenie ojczyzny" oraz "pokojowe zjednoczenie i wielką jedność narodową".
Zmiany te przypieczętowują decyzję z końca 2023 r., oznaczającą odejście od trwającej od dekad polityki.
Nowelizacja znacząco wzmacnia władzę Kim Dzong Una. Po raz pierwszy konstytucja definiuje Przewodniczącego Spraw Państwowych jako "głowę państwa", przyznając mu "monopolistyczne dowodzenie" nad bronią jądrową.
Równocześnie z dokumentu wykreślono odniesienia do dziedzictwa jego poprzedników.
Usunięto również zapisy o "bezpłatnym leczeniu", "kraju bez podatków" i "braku bezrobocia", co eksperci interpretują jako odejście od nierealnych obietnic komunistycznego dobrobytu.
Mimo wcześniejszych gróźb Kima, ustawa nie nazywa Korei Płd. "głównym wrogiem". Prof. Li Dzong Czol z Narodowego Uniwersytetu Seulskiego uważa, że to celowy zabieg.
"Brak takich zapisów daje nadzieję na powstanie infrastruktury dla pokojowego współistnienia obu Korei" - ocenił ekspert w wypowiedzi dla agencji Yonhap.
W tekście wprowadzono ponadto nowy status "męczenników uczestniczących w zagranicznych operacjach wojskowych", co według analityków ma stworzyć ramy prawne do honorowania żołnierzy wspierających Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie.
Korea Północna i Korea Południowa formalnie od ponad 70 lat pozostają w stanie wojny, gdyż konflikt zbrojny z lat 1950-1953 zakończył się podpisaniem rozejmu, a nie traktatu pokojowego.


