Co najmniej 460 tys. żołnierzy ma liczyć niemiecka armia do 2035 r. - wynika z przedstawionej w środę strategii Bundeswehry na nadchodzące lata. Jak mówił szef niemieckiego MON Boris Pistorius, to odpowiedź na rosnące zagrożenie atakiem Rosji na państwa NATO. "Przekształcamy Bundeswehrę w najsilniejszą armię konwencjonalną w Europie" - mówił minister obrony Niemiec
- Niemcy chcą zwiększyć liczebność armii do co najmniej 460 tys. żołnierzy - czynnych i rezerwistów łącznie.
- W środę szef niemieckiego MON zaprezentował założenia strategii wojskowej Bundeswehry - to odpowiedź na zagrożenie ze strony Rosji.
- Niemcy zakładają jednocześnie większą własną odpowiedzialność w ramach NATO.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Pierwsza strategia Bundeswehry to zarówno ogólne założenia wojskowe, jak i plan rozwoju sił zbrojnych na kolejne lata. Główny cel to wzmocnienie zdolności odstraszania i obrony, tak aby niemiecka armia mogła skutecznie działać wspólnie z sojusznikami.
Rozbudowa Bundeswehry została podzielona na trzy etapy. W krótkiej perspektywie priorytetem ma być szybkie zwiększenie gotowości obronnej do 2029 roku. Kolejna faza, zaplanowana do 2035 roku, zakłada znaczący wzrost zdolności we wszystkich domenach operacyjnych - lądowej, powietrznej, morskiej, cybernetycznej i kosmicznej - zgodnie z celami NATO i krajowymi planami obronnymi.
Po zakończeniu dwóch pierwszych etapów Bundeswehra ma liczyć łącznie 460 tys. żołnierzy gotowych do walki, w tym 260 tys. w służbie czynnej i 200 tys. rezerwistów. Jak informował w styczniu szef niemieckiego MON, Bundeswehra liczyła w 2025 roku 184,2 tys. żołnierzy w czynnej służbie, co oznacza najwyższy stan osobowy od 12 lat.
Z kolei w dłuższej perspektywie, do końca 2039 roku, Niemcy chcą stworzyć bardziej innowacyjne i zaawansowane technologicznie siły zbrojne. Jak mówił Pistorius - Bundeswehra ma osiągnąć "przewagę technologiczną".
Szef niemieckiego MON Boris Pistorius prezentując pierwszą strategię wojskową niemieckiej armii, mówił, że trwa proces przekształcania Bundeswehry w "najsilniejszą armię konwencjonalną w Europie". Jak podkreślił szef niemieckiego MON, plany na najbliższe lata są odpowiedzią na rosnące zagrożenie ze strony Rosji.
Moskwa poprzez zbrojenia przygotowuje się do konfliktu zbrojnego z NATO i postrzega użycie siły militarnej jako uzasadniony środek do realizacji swoich interesów - zaznaczył Pistorius. Jak dodał, Rosja prowadzi także działania hybrydowe, takie jak szpiegostwo, sabotaż, cyberataki i dezinformacja.
W dokumencie niemieckiej armii podkreślono, że potencjalne konflikty w przyszłości będą obejmować całe społeczeństwa, zacierając granice między sferą cywilną i wojskową. Kluczowe znaczenie będą mieć nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja, zdolności w przestrzeni cybernetycznej i systemy dalekiego zasięgu, a także zdolność do prowadzenia działań na dużą skalę.
Strategia Bundeswehry zakłada też połączenie nowoczesnych, zaawansowanych technologicznie systemów uzbrojenia z ich masową produkcją.
Niemcy zakładają jednocześnie większą własną odpowiedzialność w ramach NATO, przy utrzymaniu kluczowej roli Stanów Zjednoczonych pod względem politycznym i wojskowym. Jak podkreślono, że "Niemcy należą do jednych z najważniejszych państw wspierających Ukrainę i czerpią korzyści z ukraińskiego doświadczenia wojskowego". Berlin deklaruje również dalszy udział w systemie odstraszania nuklearnego Sojuszu.
Niemiecka armia od lat zabiega o zwiększenie liczby personelu. Od stycznia w Niemczech obowiązuje nowy model służby wojskowej. Przewiduje on obowiązkową kwalifikację wojskową dla wszystkich młodych mężczyzn oraz możliwość wprowadzenia poboru w drodze losowania, jeśli liczba ochotników okaże się niewystarczająca. Młode kobiety mogą wypełniać kwestionariusz dobrowolnie.


