Europejskie systemy monitorowania ostrzegają przed możliwą, niekontrolowaną deorbitacją drugiego stopnia chińskiej rakiety Zhuque-3. Choć ryzyko dla mieszkańców jest niewielkie, trasa przelotu obejmuje m.in. Polskę oraz inne kraje Europy.
- Drugi stopień rakiety Zhuque-3 może niekontrolowanie wejść w atmosferę między 29 a 31 stycznia.
- Trasa przelotu obejmuje m.in. Polskę, Wyspy Brytyjskie, Danię, południową Skandynawię i rejon Morza Bałtyckiego.
- Obiekt waży ponad 12 ton i porusza się po bardzo niskiej orbicie.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Europejskie systemy monitorowania przestrzeni kosmicznej śledzą drugi stopień chińskiej rakiety Zhuque-3, który może w najbliższych dniach wejść w atmosferę w sposób niekontrolowany. Rakieta została wystrzelona 3 grudnia 2025 roku z kosmodromu Jiuquan przez prywatną firmę LandSpace.
Był to lot testowy tej konstrukcji. Zhuque-3 to rakieta wielokrotnego użytku, a w grudniu testowane było m.in. kontrolowane lądowanie, które zakończyło się klapą. Drugi stopień rakiety - oznaczony jako ZQ-3 R/B - osiągnął przestrzeń kosmiczną. Obecnie znajduje się na wyjątkowo niskiej orbicie, z perygeum (punkt na orbicie najbliżej Ziemi) wynoszącym zaledwie 125 km.
Według prognoz European Union Space Surveillance and Tracking (EU SST) okno możliwej deorbitacji rozciąga się od 29 do 31 stycznia. Najbardziej prawdopodobny moment wejścia w atmosferę to piątek, 30 stycznia, około godziny 10:57, jednak margines błędu wynosi aż 14 godzin.
Trasa przelotu rakiety obejmuje znaczną część Europy, w tym Polskę, Wyspy Brytyjskie, Danię, południową Skandynawię oraz rejon Morza Bałtyckiego.
Sytuację bacznie monitoruje także POLSA.
Eksperci podkreślają, że choć trajektoria obiektu przebiega nad zamieszkanymi terenami, prawdopodobieństwo, że szczątki rakiety spadną na obszar zamieszkany, jest skrajnie niskie. Większość takich obiektów ulega całkowitemu spaleniu w atmosferze, a ewentualne fragmenty najczęściej trafiają do oceanów lub na niezamieszkane tereny.
Sytuacja przypomina podobną sytuację sprzed roku, kiedy fragmenty rakiety Falcon 9 spadły na Ziemię.


