Intensywne opady śniegu, które nawiedziły Goeteborg w środę, całkowicie sparaliżowały drugie co do wielkości miasto Szwecji. Ulice miasta, zazwyczaj tętniące życiem, zamieniły się w białe pustkowia, po których poruszają się jedynie nieliczni śmiałkowie. Niektórzy mieszkańcy założyli narty biegówki, aby dotrzeć do pracy - odnotowała gazeta "Goeteborgs-Posten".
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Transport publiczny w Goeteborgu został całkowicie wstrzymany. Tramwaje i autobusy nie kursują, a na drogach panuje chaos. Lokalna policja informuje o licznych wypadkach, które są efektem trudnych warunków pogodowych i ograniczonej widoczności. Władze miasta natychmiast zwołały sztab kryzysowy, by koordynować działania służb ratunkowych i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom.
Sytuacja w Goeteborgu to tylko fragment szerszego kryzysu pogodowego, z jakim zmaga się obecnie cała Szwecja. Szwedzki Instytut Meteorologiczny (SMHI) ostrzega przed kolejnymi intensywnymi opadami śniegu, które mogą sięgnąć nawet 40 centymetrów. Dodatkowo, porywisty wiatr potęguje odczucie zimna i utrudnia pracę służbom drogowym, które nie nadążają z odśnieżaniem głównych arterii komunikacyjnych.


