Co najmniej siedmiu księży zidentyfikowanych w raporcie nt. pedofilii w Kościele w Pensylwanii trafiło do ośrodka rehabilitacyjnego dla duchownych w Kanadzie, ale po powrocie wielu z nich kontynuowało pracę z młodzieżą - pisze portal CBC News.

Zdjęcie ilustracyjne /Wojciech Pacewicz /PAP

Księża wysłani byli do ośrodka rehabilitacyjnego Southdown niedaleko Toronto, zajmującego się duchownymi walczącymi z uzależnieniami, problemami psychicznymi i zaburzeniami seksualnymi, w tym z pedofilią. Znajdowali się tam pod opieką psychologów i psychiatrów.


Jak wynika z opublikowanego we wtorek raportu, zalecenia ośrodka dotyczące niektórych z leczących się w nim księży, z których wynika, że "nigdy nie powinni przebywać w pobliżu dzieci, zdały się nie powstrzymać Kościoła od zezwolenia im, by nadal odgrywali rolę w działalności Kościoła" - pisze na swoim portalu publiczny nadawca CBC.

Raport opisuje m.in. przypadek księdza przyjętego do ośrodka w 1984 roku, gdy przyznał się do molestowania 14-latka. Po ośmiu miesiącach leczenia specjaliści orzekli, że nie powinien on pełnić funkcji, w ramach której byłby odpowiedzialny za nieletnich. Mimo to ksiądz ten został wysłany do parafii obejmującej szkołę podstawową; zachęcono go też, by zajął się "edukacją młodzieży". Zarzucono mu potem, że w tym czasie, w latach 1986-88, wielokrotnie molestował chłopca, który w 1986 roku miał 12 lat.

Ponadto, jak stwierdzają autorzy raportu, ksiądz ten nigdy nie stanął przed sądem, ponieważ prawnicy kościelni wynegocjowali usunięcie zapisu o jego aresztowaniu z kartoteki kryminalnej, w zamian za przyznanie się do molestowania i uniknięcie powtórnego aresztowania przez następny rok.

Inny przypadek dotyczy księdza, który podczas półrocznej terapii w Southdown w 1986 roku przyznał się do kontaktów seksualnych z kilkoma uczniami katolickiej szkoły średniej w Baden w Pensylwanii, kiedy pełnił tam funkcję dyrektora.

Ośrodek zdiagnozował go jako pedofila, jednak w późniejszym okresie ksiądz ten otrzymał funkcję konsultanta ds. edukacji przy diecezji Pittsburgh. Pełnił również rolę kapelana szpitalnego. Ze względu na przedawnienie ksiądz ten uniknął aresztowania i zarzutów kryminalnych.

Jak twierdzi CBC, podobny scenariusz dotyczy wielu opisanych w raporcie księży.

Dokument ten opisuje również przypadki molestowania na terenie Kanady. Jeden z księży oskarżony jest o napaść seksualną na dwóch chłopców w hotelu w Toronto podczas rekolekcji. Raport przypomina też śledztwo policyjne z 1988 roku w sprawie księży, którzy mieli poddawać chłopców sadomasochistycznym rytuałom na terenie USA i Kanady.

(ag)