Ostatni francuscy żołnierze z misji Barkhane opuścili w poniedziałek Mali po dziewięciu latach obecności w tym kraju. Eksperci organizacji międzynarodowych ostrzegają przed ekspansją dżihadystów i możliwymi naruszeniami praw człowieka.

ONZ oceniła, że w kraju panuje "niebezpieczny klimat", który grozi gwałtownym pogorszeniem sytuacji w obszarze praw człowieka i możliwymi naruszeniami w tym względzie ze strony grup ekstremistów i malijskich sił bezpieczeństwa.

"Po obaleniu (przywódcy Mali) Ibrahima Boubacara Keity, dokonanym 18 sierpnia 2020 roku przez pięciu młodych pułkowników, następuje dalsza militaryzacja reżimu. Wojsko mianowało oficerów na stanowiska we władzach kraju i administracji. Aresztowano wielu lokalnych polityków w ramach śledztwa antykorupcyjnego i wydano nakazy aresztowania dla tych, którzy opuścili Mali" - napisał we wtorek dziennik "Le Figaro".

Na początku sierpnia organizacja pozarządowa Human Rights Watch zaalarmowała, że "przestrzeń demokratyczna została drastycznie ograniczona", a osoby krytykujące rząd są nękane i więzione.

Według UNHCR sytuacja humanitarna cywilów pogarsza się i zmusiła już około 370 tys. Malijczyków do opuszczenia swoich domów.

Jedno z najsłabiej rozwiniętych państw na świecie

Mnożą się masakry przeprowadzane przez zbrojne bojówki; w sierpniu 42 malijskich żołnierzy zginęło w Tessit. W czerwcu w Diallassagou w ciągu jednej nocy zabito ponad 130 cywilów.

W Mali, zaliczanym do najsłabiej rozwiniętych państw na świecie, 7,5 spośród około 20 mln mieszkańców potrzebowało w 2022 roku pomocy humanitarnej - oceniła ONZ.

Tymczasem "Bamako z zapałem odrodziło swoje rosyjsko-chińskie partnerstwa, powstałe po uzyskaniu niepodległości w 1960 roku, za czasów socjalistycznego reżimu Modibo Keïty. Relacje z Moskwą, historycznie skoncentrowane na edukacji, od 2020 roku skupiają się bardziej na obronności. W ten sposób Rosja dostarczyła broń (przeznaczoną dla sił powietrznych i lądowych)" - powiadomiła agencja AFP.

Na początku 2022 roku do Mali przybyły rosyjskie oddziały paramilitarne z grupy Wagnera. Rząd w Bamako zaprzecza ich obecności, podczas gdy Moskwa przekonuje, że kontrakt między "wagnerowcami" i władzami Mali ma "komercyjny" charakter.

Mali staje się krajem coraz bardziej nieprzychylnym Francji, co sztab generalny w Paryżu nazwa "wojną informacyjną" pomiędzy Rosją, Mali i Francją - oceniła francuska stacja telewizyjna BFM.

Siły francuskie wspierały rząd Mali w walce z islamistycznymi rebeliantami od prawie dekady. Prezydent Francji Emmanuel Macron zdecydował się wycofać te oddziały w wyniku sporu, do którego doszło pomiędzy Paryżem a malijską juntą po wojskowym zamachu stanu w Mali w sierpniu 2020 roku.

"Francja pozostaje zaangażowana w działania w Sahelu, a także w regionach Zatoki Gwinejskiej i jeziora Czad" - poinformował w poniedziałek francuski resort obrony.