Ogólnokrajowy strajk pracowników transportu we Włoszech może sparaliżować komunikację przed weekendem - ostrzegają media. Udział w strajku potwierdzili kontrolerzy lotów, Alitalia odwołała 200 lotów, a EasyJet - 32.

W związku z zapowiedzią uczestnictwa pracowników obsługi lotnisk i kontrolerów w 24-godzinnym strajku, nazywanym we włoskich mediach "Czarnym Piątkiem", Alitalia już teraz odwołała szereg lotów, które zaczynają się lub kończą na włoskich lotniskach.

Kłopotów z obsługą pasażerów, którzy wybierają się na weekend do włoskich miast, spodziewa się również EasyJet, który oferuje loty niskobudżetowe. Rzecznik EasyJet w Wielkiej Brytanii oświadczył, że przewoźnik "spodziewa się anulowania szeregu lotów i poważnych opóźnień w związku ze strajkiem". Easyjet zaapelował do pasażerów, którzy wykupili bilety, by systematycznie sprawdzali status zaplanowanych rejsów.

Z kolei brytyjskie przedstawicielstwo linii lotniczych Ryanair zapewnia, że "wszystkie loty odbędą się zgodnie z planem".

Media donoszą, że cały szereg lotów obsługiwanych przez lotnisko w Mediolanie zostało w czwartek odwołanych. "Dotyczy to rejsów takich przewoźników jak EasyJet, Alitalia i Lufthansa. Podobnie wygląda sytuacja, gdy chodzi połączenia z Neapolem, Rzymem i miastami na Sycylii" - pisze "The Local".

Strajk zorganizowany w ramach czarnego piątku obejmie transport drogowy, kolejowy i lotniczy. W niektórych miastach do strajku mogą też dołączyć służby obsługujące promy oraz pracownicy komunikacji miejskiej - pisze na swej stronie internetowej brytyjski dziennik "The Telegraph". Protestujący domagają się poprawy warunków pracy.

W ocenie mediów najbardziej trudna będzie sytuacja w Rzymie, gdzie obok strajku branży transportowej w piątek będzie się też odbywać strajk generalny pracowników sektora publicznego. "Oznacza to, że zarówno przewoźnicy prywatni, jak i publiczni będą strajkować w piątek w Wiecznym Mieście" - pisze "The Telegraph".

Opracowanie: