Polak i jego włoski wspólnik handlowali hitlerowskimi pamiątkami na targach staroci w Lipsku. Usiłowali sprzedać broń, ale również puszkę z napisem "Cyklon B", oznaczającym gaz wykorzystywany przez nazistów do zabijania ludzi w komorach gazowych. Policja skonfiskowała ich towar i wszczęła śledztwo.
- Na targu staroci w Lipsku policja odkryła stoisko prowadzone przez Polaka i Włocha z hitlerowskimi mundurami, zakazanymi flagami i bronią.
- Wśród znalezionych przedmiotów była puszka oznaczona "Cyklon B".
- Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Policję zaalarmował w ostatnią sobotę pracownik targu staroci Agra w Lipsku. Na stoisku prowadzonym przez 39-letniego Polaka i jego włoskiego wspólnika (62 lata) odkrył towar z neonazistowskimi emblematami. Były tam też hitlerowskie mundury, zakazane w Niemczech flagi III Rzeszy, ale też broń.
Na miejsce przyjechała policja. Handlarze nie byli w stanie przedstawić dowodu dezaktywacji broni zgodnie z Ustawą o Kontroli Broni Wojennej - powiedział w czwartek rzecznik policji w Lipsku Moritz Peters, cytowany przez "Bilda".
"Ponadto 62-latek oferował na sprzedaż cztery sztuki broni długiej, co do której nie mógł wykazać się niezbędną wiedzą z zakresu prawa dotyczącego broni palnej, zgodnie z Rozporządzeniem w sprawie Ogólnej Ustawy o Broni" - podała w komunikacie policja.
Wśród stalowych hełmów i mundurów policjanci odkryli puszkę z napisem "Cyklon B". To nazwa (w j. niem. Zyklon B), używana w czasie II wojny światowej, silnie trującego insektycydu na bazie cyjanowodorku, który naziści wykorzystywali do mordowania ludzi, m.in. w komorach gazowych KL Auschwitz-Birkenau.
Ponieważ początkowo nie było jasne, jakie zagrożenie stanowi ta puszka, policja wezwała grupę ds. materiałów niebezpiecznych z lipskiej straży pożarnej. Na szczęście szybko okazało się, że puszka jest pusta.
Towar z polsko-włoskiego stoiska został skonfiskowany. Policja wszczęła śledztwo pod kątem naruszenia ustawy o kontroli broni wojennej i używania symboli organizacji niekonstytucyjnych.
Jak poinformowała rzeczniczka targowiska Jana Kaluscha, mężczyźni mają półroczny zakaz handlu na tym placu.
"Bild" pisze, że Polak, który handlował na pchlim targu w Lipsku, to zawodnik sztuk walk MMA Bartosz B., znany z poglądów neonazistowskich.


