Najnowszy sondaż Instytutu Publicus, opublikowany w środę i cytowany przez dziennik "Nepszava", rzuca nowe światło na stosunek Węgrów do obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Większość społeczeństwa nie ufa amerykańskiemu przywódcy i obawia się, że jego działania prowadzą raczej do konfliktów niż do pokoju. Warto zaznaczyć, że kilka dni temu Trump poparł w nadchodzących wyborach Viktora Orbana.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Amerykański prezydent nie cieszy się nad Dunajem szczególną sympatią. Według sondażu aż 59 proc. Węgrów uważa, że Donald Trump "sprowadza na świat więcej konfliktów niż pokoju". Tylko 28 procent respondentów uznało, że Trump przyczynia się do budowania pokoju na świecie, a 13 procent odmówiło komentarza.
Opinie na temat Trumpa są w dużej mierze uzależnione od politycznych sympatii Węgrów. Siedmiu na dziesięciu wyborców rządzącego Fideszu premiera Viktora Orbana wierzy, że prezydent USA łagodzi konflikty międzynarodowe. Wskaźnik ten wynosi zaledwie 7 procent wśród zwolenników opozycji i 29 procent wśród niezdecydowanych.
Zaufanie do Donalda Trumpa wśród Węgrów jest stosunkowo niskie. Jak wynika z sondażu, prezydent USA cieszy się zaufaniem 31 procent ogółu społeczeństwa. Wśród wyborców Fideszu wskaźnik ten sięga aż 78 procent, podczas gdy wśród opozycji to zaledwie 7 procent. Niezdecydowani plasują się dokładnie na średniej krajowej - 31 procent z nich deklaruje zaufanie do amerykańskiego przywódcy.
Pytani o to, co prezydentura Trumpa może przynieść Węgrom, 38 procent wszystkich respondentów odpowiedziało, że spodziewa się pozytywnych rezultatów, podczas gdy 48 procent wyraziło zdanie przeciwne.
W poniedziałek Budapeszt odwiedził sekretarz stanu USA Marco Rubio, który podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Orbanem kilkakrotnie podkreślał znaczenie osobistej relacji węgierskiego przywódcy z Donaldem Trumpem. Obaj politycy nie szczędzili sobie komplementów, mówiąc o "złotym wieku" stosunków węgiersko-amerykańskich.
Rubio nie pozostawił wątpliwości co do intencji administracji USA. Prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w twój sukces, ponieważ twój sukces jest naszym sukcesem. Stany Zjednoczone chcą, by Węgry się rozwijały, ponieważ leży to w amerykańskim interesie narodowym - zwłaszcza tak długo, jak długo przywódcą tego kraju jest Viktor Orban - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji.
Jeszcze przed wizytą Rubia, sam Donald Trump udzielił Orbanowi wyraźnego poparcia w nadchodzących wyborach. Prezydent USA nie szczędził pochwał, określając szefa węgierskiego rządu mianem "silnego przywódcy, osiągającego fenomenalne rezultaty".
"Z dumą POPARŁEM Viktora w wyborach w 2022 r. i jestem zaszczycony, że mogę to zrobić ponownie. Viktor Orban to prawdziwy przyjaciel, wojownik i ZWYCIĘZCA. Ma moje pełne i całkowite poparcie dla reelekcji na stanowisko premiera Węgier - NIGDY NIE ZAWIEDZIE WIELKIEGO NARODU WĘGIER!" - napisał w swoim wpisie na platformie Truth Social.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.


