Chiny kupią 200 samolotów amerykańskiej firmy Boeing - poinformował Donald Trump. To więcej, niż chciała sama firma, ale mniej, niż spodziewali się analitycy. Tak czy siak, akcje przedsiębiorstwa spadły.

  • Chiny kupią 200 samolotów amerykańskiej firmy Boeing.
  • To więcej, niż chciała firma, ale mniej, niż spodziewali się analitycy.
  • W efekcie podczas czwartkowej sesji giełdowej akcje Boeinga spadły.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

W czwartek, podczas wizyty w Chinach, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował, że przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping zgodził się zamówić 200 samolotów amerykańskiej firmy Boeing.

Rozmawialiśmy o wielu rzeczach, zbyt wielu, by o nich dyskutować. Odbyliśmy bardzo dobre spotkanie - powiedział w wywiadzie dla telewizji Fox News, relacjonując czwartkowe rozmowy z przywódcą Chin. Jedną z rzeczy, na które (Xi Jinping) się zgodził, było to, że zamówi 200 samolotów Boeinga. (...) To wiele miejsc pracy. Boeing chciał 150, a dostali 200 - podkreślił.

Jak zauważa Fox News, Boeing od prawie dziesięciu lat nie otrzymał żadnych większych zamówień z Chin, podczas gdy Pekin aktywnie kupował samoloty od głównego konkurenta Boeinga, europejskiego Airbusa.

Akcje Boeinga spadły

Choć szczegóły porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Chinami nie są jeszcze znane, Reuters poinformował, że podczas czwartkowej sesji giełdowej akcje Boeinga spadły o 4,1 proc.

Stało się tak dlatego, że wartość kontraktu (wspomniane przez Donalda Trumpa 200 maszyn) jest jednak znacznie niższa od pakietu obejmującego około 500 samolotów, o którym - według źródeł agencji Reutera - rozmawiano przed wizytą prezydenta USA w Chinach.

Negocjacje dotyczyły dokładnie 500 samolotów Boeing 737 MAX oraz - w kolejnych zamówieniach po wizycie w Pekinie - kilkudziesięciu droższych maszyn szerokokadłubowych.

Należy zauważyć, że szef Boeinga Kelly Ortberg znalazł się w gronie najważniejszych amerykańskich biznesmenów, którzy przybyli z amerykańskim przywódcą do Pekinu. Są tu dzisiaj, aby okazać szacunek panu i Chinom. Z niecierpliwością oczekują na udane interesy, a my to popieramy - powiedział Donald Trump przed spotkaniem z Xi Jinpingiem.