Dramatyczne chwile na lotnisku w Katmandu. W trakcie lądowania zapaliła się opona samolotu linii Turkish Airlines z 277 pasażerami i 11 członkami załogi na pokładzie. Dzięki sprawnej akcji ratunkowej nikt nie odniósł poważnych obrażeń, a wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani.

  • Bądź na bieżąco! Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronę główną RMF24.pl

Do niebezpiecznego incydentu doszło rano na jedynym pasie startowym lotniska w Katmandu, stolicy Nepalu. Jak poinformował rzecznik nepalskiego urzędu lotnictwa cywilnego, zapaliła się prawa tylna opona Airbusa A330. Ogień został szybko ugaszony, a samolot odholowano na pas startowy.

Wszyscy pasażerowie zostali ewakuowani przy użyciu awaryjnej zjeżdżalni. Wszyscy pasażerowie są bezpieczni i zdrowi, a akcja ratunkowa została zakończona - powiedział rzecznik urzędu Gyanendra Bhul w rozmowie z agencją AFP.

Zgodnie z informacjami przekazanymi lotnisku przez linię lotniczą dwóch pasażerów odniosło niewielkie obrażenia palców. Jedyny pas startowy lotniska w związku z incydentem był zamknięty przez prawie dwie godziny.

Co mogło być przyczyną problemów?

Trwa dochodzenie, które ma wyjaśnić, co doprowadziło do pożaru. Wśród możliwych przyczyn wymienia się twarde lądowanie, problemy z ciśnieniem w oponach lub inne usterki techniczne. Rozpoczęliśmy szczegółową ocenę techniczną zdarzenia - poinformował Gyanendra Bhul, rzecznik urzędu lotnictwa cywilnego.

Samolot Turkish Airlines został uziemiony, a dla pasażerów zorganizowano zakwaterowanie w hotelach. Osoby, które muszą pilnie dotrzeć do swoich miejsc docelowych, zostaną przetransportowane alternatywnymi połączeniami. Linie lotnicze Turkish Airlines obsługują pięć lotów tygodniowo na trasie Stambuł-Katmandu.

Wyzwania lotniska w Katmandu

Lotnisko w Katmandu uchodzi za jedno z najtrudniejszych na świecie ze względu na swoje położenie wśród górskich szczytów. Władze Nepalu zapowiedziały instalację nowych radarów i systemów monitorowania pogody, by zwiększyć bezpieczeństwo operacji lotniczych.

Przypomnijmy, że w 2015 roku doszło tu do podobnego incydentu z udziałem Turkish Airlines, który zakończył się zamknięciem lotniska na cztery dni.