W ataku rosyjskich dronów na statki handlowe na Morzu Czarnym zginął członek załogi jednostki pod banderą Panamy, a dwóch innych zostało rannych - poinformował we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych wicepremier Ukrainy Ołeksij Kułeba. Zaznaczył, że "Rosja prowadzi wojnę przeciwko swobodzie żeglugi, międzynarodowemu handlowi i globalnemu bezpieczeństwu żywnościowemu".
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata RMF24.pl.
"Jeden z rannych na statku pod banderą panamską jest w stanie ciężkim. Składamy wyrazy współczucia rodzinie i bliskim ofiary "- napisał Kułeba w komunikatorze Telegram.
Wicepremier poinformował także o ataku na statek pływający pod banderą Saint Kitts i Nevis. Trzech członków jego załogi odniosło lekkie obrażenia. "To kolejny dowód na to, że Rosja prowadzi wojnę przeciwko swobodzie żeglugi, międzynarodowemu handlowi i globalnemu bezpieczeństwu żywnościowemu. Celem ataków są cywilne załogi, statki handlowe oraz infrastruktura morska zapewniająca funkcjonowanie szlaków humanitarnych i eksportowych" - oświadczył.
Podkreślił, że takie działania powinny spotkać się z jednoznaczną oceną społeczności międzynarodowej jako akty terroryzmu. "Świat nie może przyzwyczajać się do sytuacji, w której cywilni marynarze stają się celem rosyjskiej broni" - ocenił wicepremier Ukrainy.
Pod koniec maja rosyjska armia zaatakowała dronami turecki statek handlowy zmierzający z obwodu odeskiego do Turcji, w wyniku czego wybuchł pożar, a dwie osoby zostały ranne. Ostrzelane zostały wówczas także trzy inne jednostki pływające pod obcymi banderami. W pierwszych dniach czerwca Rosjanie zaatakowali dwa kutry Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Ukrainy, które realizowały misję humanitarną w obrębie ukraińskiego korytarza morskiego.


