Angela Merkel trzęsła się podczas zaprzysiężenia nowej minister sprawiedliwości Christine Lambrecht. To już druga taka niedyspozycja Merkel w ostatnich dniach. 18 czerwca kanclerz Niemiec nie mogła opanować drżenia ciała podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Tłumaczyła wtedy, że powodem było odwodnienie.

Angela Merkel miała kolejny napad niekontrolowanych drgawek. Doszło do niego podczas ceremonii zaprzysiężenia nowej minister sprawiedliwości Niemiec. Jak zauważają niemieckie media, po chwili niedyspozycyjność kanclerz minęła.

Fotoreporter agencji Dpa, który był świadkiem tej sytuacji, poinformował, że Merkel podano szklankę wody. Ta jednak jej nie przyjęła.

To o tyle ciekawe, że podobny atak kanclerz Niemiec miała 18 czerwca podczas oficjalnego powitania prezydenta Ukrainy w Berlinie. Wtedy też nie była w stanie opanować drżenia ciała, a na konferencji prasowej tłumaczyła, że powodem było odwodnienie. Twierdziła wówczas, że dolegliwości ustąpiły po wypiciu trzech szklanek wody.

Agencja Dpa twierdzi, że podobne drżenie w przeszłości obserwowano u Merkel już kilkakrotnie podczas oficjalnych okazji; wówczas także jako przyczynę podawano odwodnienie organizmu i panujący upał.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert, zapytany, czy niedyspozycja kanclerz może mieć wpływ na jej planowaną podróż do Japonii na szczyt G20 odpowiedział: Wszystko odbędzie się zgodnie z planem. Kanclerz czuje się dobrze. Merkel ma odlecieć do Japonii w czwartek w południe.

Merkel ma 64 lata, na czele rządu Niemiec stoi od 2005 roku.

Opracowanie: