Władze Malty ogłosiły alarm. Dryfujący od 3 marca uszkodzony i pozbawiony załogi rosyjski tankowiec Arctic Metagaz niebezpiecznie zbliża się do wybrzeża. Na statku wciąż znajduje się około 900 ton oleju napędowego oraz 60 tys. ton skroplonego gazu LNG.
- Uszkodzony rosyjski tankowiec Arctic Metagaz dryfuje od 3 marca i zbliża się do wybrzeży Malty.
- World Wide Fund for Nature ostrzega, że wyciek ładunku grozi pożarem, chmurą bardzo zimnego gazu i poważnym zanieczyszczeniem wód między Maltą a wyspą Linosa.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Tankowiec zbliża się do brzegów Malty, od której dzieli go już tylko około 50 km - poinformował w piątek dziennik "Malta Today".
Wrak monitorowany jest przez samoloty należące do sił morskich Unii Europejskiej operujące na Morzu Śródziemnym w ramach misji IRINI, które przeprowadziły nad nim kilka lotów, aby ocenić jego położenie i stan.
Również organizacja ochrony środowiska World Wide Fund for Nature poinformowała w piątek, że uważnie śledzi rozwój sytuacji i ostrzegła, że jakikolwiek wyciek z ładunku statku będzie miał poważne konsekwencje, może bowiem nie tylko wywołać pożar, ale stworzyć chmury ekstremalnie zimnego gazu i spowodować długotrwałe zanieczyszczenie wód przybrzeżnych między Maltą a włoską wyspą Linosa, należącą do archipelagu Pelagijskiego.
Najnowsze zdjęcia potwierdziły, że 277-metrowy gazowiec jest poważnie uszkodzony. Oprócz braku dużej części lewego kadłuba, na prawej burcie znajduje się duży otwór. Tylna część statku, w tym blok mieszkalny i mostek, jest całkowicie spalona.
Władze Malty ogłosiły w związku z tym alarm i ustanowiły 5-milową zamkniętą strefę bezpieczeństwa z zakazem żeglugi.


