Pentagon przedstawił szczegóły rekordowego budżetu obronnego na przyszły rok. Administracja Donalda Trumpa chce przeznaczyć aż 1,5 biliona dolarów na nowe projekty militarne, jednak Kongres - podzielony i sceptyczny - może pokrzyżować te plany.

  • Pentagon przedstawił szczegóły rekordowego budżetu obronnego na przyszły rok o wartości 1,5 bln dolarów.
  • Jakie przewidziano wydatki? Które programy budzą szczególne kontrowersje?
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Pentagon ujawnił we wtorek, jak zamierza wydać 1,5 biliona dolarów, o które wnioskuje w przyszłorocznym budżecie obronnym. To niemal 50-procentowy wzrost wydatków, który ma sfinansować szereg nowych projektów prezydenta Donalda Trumpa.

Wśród nich znalazły się m.in. dziesiątki miliardów dolarów na budowę nowej klasy pancerników rakietowych dla marynarki wojennej w ramach programu "Złota Flota", myśliwce przewagi powietrznej szóstej generacji F-47 dla sił powietrznych oraz 18 miliardów dolarów na system obrony przeciwrakietowej "Złota Kopuła".

Propozycja budżetowa spotkała się jednak z ostrą krytyką w Kongresie - pisze "Washington Post". Część republikanów wyraża obawy, że tak ogromny wzrost wydatków trudno będzie uzasadnić wyborcom bez cięć w innych obszarach. Demokraci z kolei kwestionują sensowność kosztownych projektów, takich jak "Złota Kopuła" czy nowe pancerniki rakietowe, określając je mianem "projektów na pokaz".

Oczywiście istnieje chęć zwiększenia wydatków na obronność. To, w jaki sposób to się odbędzie, zależy od nas, a nie od administracji - mówi anonimowo jeden z republikańskich doradców senackich, cytowany przez dziennik.

Polityczna batalia o "wojsko marzeń"

Jeśli budżet w wysokości 1,5 biliona dolarów zostanie przyjęty, będzie największym wnioskiem Pentagonu jako odsetek PKB od czasów zimnej wojny. Donald Trump ogłosił ogromny wzrost wydatków w styczniu, twierdząc, że pozwoli to Pentagonowi zbudować "Wojsko Marzeń, na które od dawna zasługujemy" oraz sprostać szybko zmieniającym się zagrożeniom w przestrzeni kosmicznej, cyberprzestrzeni i wojnie z użyciem dronów.

Demokraci zapowiadają jednak walkę z "listą życzeń" amerykańskiego prezydenta i cięciami w innych sektorach gospodarki, które byłyby konieczne do sfinansowania budżetu. Nie sądzę, by to miało dojść do skutku - twierdzi senator Jeanne Shaheen.

Część demokratów przyznaje, że amerykańska armia pilnie potrzebuje uzupełnienia zapasów, by odstraszać Rosję i Chiny, ale sprzeciwia się flagowym projektom gospodarza Białego Domu. Powodem, dla którego budżet wynosi 1,5 biliona, są rzeczy, których nie potrzebujemy i które w niektórych przypadkach nie będą działać - ocenia senator Mark Kelly z Arizony, odnosząc się do programu obrony przeciwrakietowej "Złota Kopuła".

Wielu republikańskich senatorów odrzuca zarzuty o marnotrawstwo. Uzasadniliśmy każdy pojedynczy cent tego wniosku - zapewnia senator Roger Wicker, przewodniczący senackiej komisji ds. sił zbrojnych.

Senator John Neely Kennedy mówi natomiast, że Kongres potraktuje wniosek administracji jako sygnał, ale nie będzie się nim kierował punkt po punkcie. Prezydencka propozycja budżetowa (...) zawsze jest pouczająca, w niektórych przypadkach przekonująca, ale nigdy nie jest rozstrzygająca - twierdzi.

Czy zbrojeniówka da radę?

W budżecie obronnym przewidziano także niemal 75 miliardów dolarów na rozwój bezzałogowych systemów bojowych, w tym jednostek nawodnych, dronów-kamikadze czy technologii zwalczania bezzałogowców. Pentagon chce również uzupełnić zapasy rakiet, które zostały poważnie uszczuplone w wyniku konfliktów na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie.

Marynarka wojenna planuje w przyszłym roku zakup 785 pocisków manewrujących Tomahawk, a w ciągu pięciu lat - niemal 4 tysiące. Armia wnioskuje ponadto o ponad 20 miliardów dolarów na zakup nowych pocisków przechwytujących do systemów obrony powietrznej THAAD i Patriot. Jednak nie wiadomo, czy przemysł zbrojeniowy - w tym Raytheon, producent Tomahawków i Patriotów - będzie w stanie sprostać tak dużemu zapotrzebowaniu.

To ogromne wyzwanie dla całego naszego przemysłu - przyznaje kontradmirał Ben Reynolds, zastępca sekretarza marynarki ds. budżetu. Oczekujemy, że Raytheon zainwestuje bardzo, bardzo dużo, by zwiększyć produkcję - dodaje.