Kobieta jest mieszkanką Ozorkowa, oddalonego od Zgierza o blisko 15 km. Do zgierskiego szpitala, w którym urodziła przez cesarskie cięcie, przywiozło ją pogotowie.
Jak ustaliła nasza dziennikarka, noworodek to czwarte dziecko 24-latki.
Sprawą zajmie się teraz prokuratura w Zgierzu, która sprawdzi, czy kobieta nie naraziła zdrowia i życia noworodka w sytuacji, gdy ciążył na niej obowiązek szczególnej opieki.
To w tym tygodniu druga już taka bulwersująca historia w Łódzkiem. We wtorek rano w lesie koło Leźnicy Wielkiej nietrzeźwa 38-latka urodziła dziewczynkę, która miała w organizmie blisko 2 promile alkoholu.
W czwartek informowaliśmy, że kobieta została przesłuchana jako świadek i złożyła obszerne zeznania, których treści śledczy nie ujawnili. Możliwe, że 38-latka będzie odpowiadać za narażenie życia i zdrowia dziecka jako osoba, na której ciążył szczególny obowiązek opieki. Nie wiadomo jednak, czy i ewentualnie kiedy się to stanie - będzie to zależało od treści opinii biegłego lekarza nt. stanu zdrowia noworodka i ewentualnych szkód wyrządzonych przez alkohol, które mogą wpływać na jego rozwój w przyszłości.
Niewykluczone ponadto, że 38-letnia kobieta straci prawo do opieki nad córką - podobnie, jak stało się to w przypadku czworga jej starszych dzieci.
(edbie)