Do zdarzenia doszło przed godz. 23.00 w rudzkiej Halembie. Policjanci zostali zaalarmowani przez ojca dzieci. Zadzwoniła do niego żona i powiedziała, że chce się spalić razem z córkami.
Do domu kobiety natychmiast zostali wysłani zarówno policjanci, jak i strażacy. 32-latka nie chciała im otworzyć drzwi. Strażacy zagrozili więc, że je wyważą. To przekonało pijaną matkę do wpuszczenia ich do środka.
Na szczęście córkom w wieku 1,5 roku i 11 lat nic się nie stało.
Badanie wykazało, że matka ma 3 promile alkoholu. Dziewczynki przekazano pod opiekę ojca.
Kobieta została zatrzymana w policyjnym areszcie. Tam trzeźwieje. Może jej grozić nawet 5 lat więzienia.
(j.)