We wtorek po południu w pralni samoobsługowej przy ul. Kurkowej we Wrocławiu nastąpiła eksplozja. Na szczęście nikt nie został ranny. Budynek oraz przestrzeń wokół niego były puste w momencie wybuchu.
Biegły podczas analizy wstępnie nie stwierdził obecności materiałów wybuchowych na miejscu. Wciąż zatem nie wiadomo, dlaczego doszło do eksplozji.
Siła eksplozji była tak duża, że wyrwała drzwi. Szyby wyleciały z okien. Na skutek eksplozji ucierpiały również trzy sąsiednie lokale usługowe.