Nie będzie natychmiastowej eksmisji Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej z siedziby na lwowskim rynku. Lokalne władze wycofały się z decyzji podjętej pod koniec maja. Zapadła dzień po wypowiedzi Karola Nawrockiego, który zasugerował odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego po nadaniu przez niego imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek wojskowych.

Prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej twierdzi, że w obecnej sytuacji awantura z Polakami o historyczną siedzibę była władzom Lwowa nie na rękę. Tym bardziej, że eksmisja wywołała reakcję wielu środowisk w Polsce.

Emil Legowicz zwrócił uwagę na formę, w jakiej chciano rozwiązać umowę obowiązującą od 33 lat.

Bez żadnego uprzedzenia, bez żadnych problemów - opieczętowują drzwi... Pismo, że za 7 dni mamy opuścić lokal i koniec - relacjonował. 

Władze Lwowa tłumaczyły, że preferencyjna umowa wygasła. Na razie została przedłużona o rok.

"Nie spodziewaliśmy się tak podłego ciosu"

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej wydało w niedzielę oświadczenie, w którym wyraziło "głęboki żal i oburzenie" w związku z decyzją władz Lwowa. 

"Ostatnią umowę najmu podpisaliśmy w grudniu 2021 roku. Działaliśmy w absolutnej dobrej wierze, dbając o to miejsce i realizując naszą misję. Jako najemca nigdy nie sprawialiśmy żadnych problemów - wszystkie rachunki, opłaty i zobowiązania finansowe zawsze regulowaliśmy rzetelnie i terminowo. Nigdy, a tym bardziej z dnia na dzień, nie spodziewaliśmy się tak bezwzględnego i podłego ciosu" - oświadczyła organizacja.

"Wychodzi na to, że odremontowany, zadbany lokal mniejszości narodowej odbiera się bezprawnie tylko po to, aby ktoś mógł maksymalnie wyciągnąć z tego własną wygodę i korzyści majątkowe. W tym samym budynku znajdują się inne organizacje mniejszości narodowych, którym również wręczono podobne pisma. My jednak walczymy dziś o swoje - o nasze Towarzystwo i naszą społeczność, bo każdy ma inną sytuację" - zaznaczono w oświadczeniu. 

W budynku pod adresem Rynek 17, oprócz polskiego stowarzyszenia, znajduje się siedziba organizacji mniejszości czeskiej, a także m.in. organizacji ukraińskich: Nadsanie, Łemkowszyzna i Chełmszczyzna. Te ostatnie skupiają Ukraińców wysiedlonych z terenów obecnej Polski w latach 1944-1946.