Nie ustąpię w doprowadzaniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom; mamy plan B i będziemy go realizować - mówił minister sprawiedliwości Waldemar Żurek po tym, jak prezydent Karol Nawrocki ogłosił, że zawetował nowelizację ustawy o KRS.

Żurek: Mamy plan B

Zdaniem ministra Żurka prezydent poprzez weto "pogłębi chaos oraz wydłuży postępowania, które najbardziej doskwierają Polakom".

Odpowiedzialność za weto spada na prezydenta. Od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na prezydenta. To on będzie musiał stanąć i powiedzieć obywatelom, dlaczego procesy za Ziobry zostały wydłużone. Ja nie ustąpię w doprowadzeniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom. Mamy plan B i będziemy go realizować - mówił minister Żurek.

Weto do ustawy o KRS. Minister sprawiedliwości odpowiada

Zdaniem ministra Żurka, argumenty do decyzji o zawetowaniu noweli "są w wielu miejscach niezgodne z prawdą". Jako przykład wskazał stwierdzenie, że proponowane w noweli przepisy miałyby wprowadzać do sądownictwa rozwiązania "nieuwzględniające udziału przedstawicieli suwerena".

To jest kłamstwo. Jeżeli w składzie KRS jest czterech posłów, dwóch senatorów, to kto ich wybiera? No suweren. Jest przedstawiciel prezydenta - pełnoprawny członek Rady z prawem głosu. Kto go wybrał? Prezydent, który jest wybrany w wyborach bezpośrednich przez suwerena. Jest też dwóch prezesów: Sądu Najwyższego i NSA. Kto wybiera ich spośród kandydatów? Prezydent. Którego kto wybrał? Suweren - mówił minister.

Żurek odniósł się również do krytyki dotyczącej warunków stażu orzeczniczego wymaganego w zawetowanej noweli, aby sędzia mógł kandydować do rady. Minister wskazał, iż "większość ważnych gremiów w Polsce ma wymogi, żeby móc do nich wejść" - między innymi stażu pracy czy doświadczenia.

Ci sędziowie (członkowie KRS - przyp. red.) mają wybierać między innymi sędziów Sądu Najwyższego. Osoba z rocznym stażem, z całym szacunkiem, będzie miała mniejsze doświadczenie niż osoba ze stażem dziesięcioletnim. Więc to słowa niezgodne z rzeczywistością, o tej nierówności wobec prawa, bo my dajemy wszystkim sędziom równe prawo - mówił szef resortu sprawiedliwości.

"Kryzys się pogłębia"

Minister Żurek ocenił, że nowelizacja ustawy "spełnia postulat podnoszony przez wiele lat - aby wszyscy sędziowie mieli równe prawo do głosowania". Jak dodał, od pierwszego momentu rozpoczęcia nad nią pracy on sam "kilkakrotnie wyraził publicznie gotowość na dialog z Pałacem Prezydenckim". Tymczasem - jak dodał - ze strony prezydenta "nigdy nie była wyciągnięta ręka do dialogu". Prezydent mówił o tym, że będzie miał swój projekt. Jest luty, a kryzys się pogłębia - stwierdził Żurek.

Szef resortu sprawiedliwości pytany o zapowiedzianą w czwartek przez prezydenta inicjatywę ustawodawczą podkreślił, że "prezydent chyba pomylił sobie role i chce być jednocześnie tym, który podpisuje oraz tworzyć sam prawo i mówić ‘moje prawo jest najlepsze’".

Co dalej w sprawie tzw. ustawy praworządnościowej?

Waldemar Żurek został zapytany, czy jest sens dalszych prac nad projektem tzw. ustawy praworządnościowej, nawet pomimo weta do związanej z nią nowelizacji ustawy o KRS, która ma uzupełnić planowana przez rząd całą koncepcję zmian w sądownictwie. Minister stwierdził, że prace nad projektem ustawy praworządnościowej będą trwały.

Procedujemy dobre prawo. Jesteśmy gotowi na różne ustępstwa w trakcie procesu legislacyjnego, ale merytoryczne, a nie polityczne, pozamerytoryczne - mówił Żurek.

Minister ocenił, że rząd przedstawia projekty uzdrawiające sądownictwo, zaś "odpowiedzialność za weto spada na prezydenta". Prezydent tym swoim wetem pogłębi chaos oraz wydłuży postępowania, które najbardziej doskwierają Polakom - mówił Żurek.

Ustawa o KRS. Prezydent ogłosił decyzję

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek ogłosił, że zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz powiązaną z nią nowelę Kodeksu wyborczego. Poinformował też o przedstawieniu własnej inicjatywy ustawodawczej dotyczącej praworządności i prawa do sądu.

Prezydent Nawrocki zapowiedział także, że jeśli propozycje dialogu zostaną odrzucone, ostatecznie zwróci się on z wnioskiem o referendum w sprawie "przywrócenia normalności w funkcjonowaniu sądów".

Niech zdecydują obywatele, to ich głos zawsze jest najważniejszy - powiedział prezydent Nawrocki w opublikowanym nagraniu.

Tusk: Szykują się kolejne weta

Po ogłoszeniu decyzji przez prezydenta Karola Nawrockiego głos zabrał premier Donald Tusk. "Szykują się kolejne weta. Tak na ślepo, byle zaszkodzić. To nie jest prezydent polskich spraw" - napisał Donald Tusk.

Ruszyła procedura na podstawie aktualnych przepisów

Nowelizacja ustawy o KRS i powiązana z nią nowela Kodeksu wyborczego została przyjęta przez Sejm 23 stycznia br. Następnie 28 stycznia br. nowelizację przyjął bez poprawek Senat. Zgodnie z zapisami noweli 15 sędziów-członków KRS miało być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach - organizowanych przez PKW - przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie - jak obecnie - przez Sejm.

Do nowej KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie, co otwierało drogę także części sędziów awansowanych po 2017 r. Zmianę przepisów krytykował PiS, a rząd - w tym Ministerstwo Sprawiedliwości - przekonywał, że nowela uczyni KRS konstytucyjną.

Kadencja obecnej KRS kończy się w maju br. i ruszyła już procedura zgłaszania kandydatów na sędziowskich członków KRS prowadzona na podstawie aktualnych przepisów. Rozpoczęła się ona 11 lutego br. obwieszczeniem marszałka Sejmu w Monitorze Polskim i potrwa do 13 marca. Ostateczną listę 15 sędziowskich kandydatów na członków KRS ustala komisja sejmowa, których następnie wybiera Sejm większością 3/5 głosów na czteroletnią kadencję.

Propozycja prezesów sądów apelacyjnych

W poniedziałek gotowość do pomocy w zorganizowaniu wyborów do KRS zadeklarowali prezesi 10 z 11 sądów apelacyjnych w Polsce, proponując, by Sejm - na podstawie obowiązujących przepisów - wybrał 15 sędziów do KRS, ale spośród tych kandydatów, którzy uzyskają najwyższe poparcie w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów.

Procedura, o której wcześniej informowało sędziowskie stowarzyszenie "Iustitia", miałaby być poprzedzona deklaracją Sejmu o akceptacji rekomendacji środowiska sędziowskiego.

Prezydium aktualnej KRS z dezaprobatą odniosło się do oświadczenia prezesów sądów apelacyjnych. W swoim oświadczeniu rada oceniła, że procedura wyboru członków KRS została w sposób "zupełny" uregulowana w ustawie, a jakiekolwiek uzupełnianie procedury w drodze pozaustawowej narusza zasadę legalizmu i praworządności.

Z kolei udział funkcjonariusza publicznego w organizowaniu pozaustawowej procedury wyboru członków rady "stanowi przekroczenie uprawnień będące działaniem na szkodę interesu publicznego, a jako takie może wyczerpywać znamiona przestępstwa". KRS wezwała w związku z tym prezesów sądów apelacyjnych do wycofania się z inicjatywy i zaapelowała do wszystkich sędziów o "niepoddawanie się presji".