Lech Poznań wygrał na wyjeździe z fińskim KuPS Kuopio 2:0 w pierwszym meczu barażowym o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Drugi raz drużyny spotkają się za tydzień w stolicy Wielkopolski.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Mistrzowie Polski z solidną zaliczką wracają do domu z Finlandii i są bardzo blisko awansu do 1/8 finału. Zwycięstwo poznańskiego zespołu mogło być bardziej okazałe, bowiem piłkarze z Kuopio przez 80 minut musieli radzić sobie w dziesięciu. Skuteczność zawodników "Kolejorza" pozostawiała jednak wiele do życzenia.

Spotkanie rozegrano na sztucznej trawie na stadionie w Tampere, bowiem obiekt KuPS nie spełnia wymogów UEFA. Nie tylko murawa, ale niska temperatura sięgająca minus 15 stopni nie sprzyjała efektownej grze.

Dwie sytuacje z początku meczu miały znaczący wpływ na jego dalszy przebieg. Już w 9. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Antonio Milic, a bramkarz Johannes Kreidl odbił niezbyt pewnie piłkę przed siebie. Doszło do małego zamieszania, ale ostatecznie Antoni Kozubal wepchnął futbolówkę do siatki.

Niespełna trzy minuty później pomocnik gospodarzy Joslyn Luyeye-Lutumba biegł z piłką i brutalnie łokciem zaatakował próbującego go powstrzymać Kozubala. Azerski arbiter Alijar Agajew nie zastanawiał się zbyt długo i wysłał winowajcę do szatni.

Wydawało się, że "Kolejorz" zdominuje osłabionego przeciwnika, a kolejne gole będą już tylko kwestią czasu. Tak jak było do przewidzenia podopieczni Nielsa Frederiksena uzyskali wyraźną przewagę, ale dogodnych okazji nie stwarzali zbyt wiele. Finowie, jak na drużynę, w której doszło do wielu zmian w składzie, grali w sposób bardzo solidnie zorganizowany. Nie tylko mądrze się bronili, ale od czasu do czasu szukali swoich szans pod bramką Bartosza Mrozka. Potrafili wymienić nawet kilkanaście podań, a lechici nie byli w stanie przerwać ich akcji.

Mrozek jednak nie miał zbyt wielu okazji do interwencji, w przeciwieństwie do golkipera KuPS; Kreidl z trudem obronił strzał głową Filipa Jagiełły, a kilku minut później nie dał się zaskoczyć po główce Mikaela Ishaka. Austriak dobrze również reagował przy licznych dośrodkowaniach w pole karne.

W końcu mistrzowie Polski rozmontowali defensywę rywala - Taofeek Ismaheel wymienił piłkę z Ishakiem i z ostrego kąta podwyższył rezultat.

Już w przerwie spotkania trener Poznaniaków Niels Frederiksen dokonał dwóch zmian, po kolejnym kwadransie zmienił kolejnych dwóch zawodników. Nowi gracze próbowali ożywić poczynania zespołu, lecz defensywa fińskiej ekipy nie popełniała większych błędów.

Prawie cała druga odsłona toczyła się na połowie mistrza Finlandii, "Kolejorz" momentami zamykał rywala na ich własnym polu karnym, ale wynik się nie zmieniał. Bliski zdobycia trzeciego gola był Patrik Walemark, który został sfaulowany tuż przed polem karnym. Szwed przymierzył w okienko, ale tam akurat stał Kreidl, który wypiąstkował piłkę na rzut rożny.

W końcówce Lechowi zabrakło już determinacji, ale Luis Palma i Ismaheel wciąż próbowali przechytrzyć przeciwnika. Niezły strzał Ismaheeka znów obronił golkiper gospodarzy.

Za tydzień w Poznaniu rozegrane zostanie spotkanie rewanżowe. Zwycięzca dwumeczu w 1/8 finały zmierzy się z Szachtarem Donieck lub Rayo Vallecano.

KuPS Kuopio 0:2 Lech Poznań

Bramki: 0:1 Antoni Kozubal (9.), 0:2 Taofeek Ismaheel (41.).

Żółte kartki: KuPS Kuopio - Petteri Pennanen; Lech Poznań - Joel Pereira.

Czerwona kartka: KuPS Kuopio - Joslyn Luyeye-Lutumba (w 12. minucie za faul).

Sędzia: Alijar Agajew (Azerbejdżan).

Widzów: ok. 3 tysiące.

KuPS Kuopio: Johannes Kreidl - Akseli Puukko, Taneli Hamalainen, Arttu Lojonen, Bob Nii Armah - Valentin Gasc, Otto Ruoppi, Niilo Kujasalo - Joslyn Luyeye-Lutumba, Gustav Engvall, Petteri Pennanen.

Lech Poznań: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milic (62. Mateusz Skrzypczak), Michał Gurgul (46. Joao Moutinho) - Taofeek Ismaheel, Antoni Kozubal (46. Gisli Thordarson), Pablo Rodriguez, Filip Jagiełło (62. Patrik Walemark), Luis Palma - Mikael Ishak (77. Yannick Agnero).