Rzecznik Praw Pacjenta będzie domagał się odszkodowania dla pacjentki, która rodziła martwe dziecko na podłodze w szpitalu w Starachowicach. Zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające - dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz.

Szpital w Starachowicach /Piotr Polak /PAP

Gdy tylko zostanie stwierdzone naruszenie praw kobiety Rzecznik Praw Pacjenta złoży pozew do sądu o odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Pani Iza 1 listopada zgłosiła się do szpitala po tym, jak przestała czuć ruchy dziecka, będąc w 8. Miesiącu ciąży. Badania USG wykazały, że dziecko nie żyje. Podjęto decyzje, by wywołać poród dzień później. Nikt jednak w szpitalu nie zadbał, by kobieta urodziła w godnych, cywilizowanych warunkach. Nikt nie przyszedł, choć pani Iza alarmowała, że zaczęły się skurcze, a jej mąż wzywał kilka razy lekarzy i położne. Kobiety nie przeniesiono na porodówkę - sama rodziła martwe dziecko.

W związku z tą sytuacją dyrektor szpitala w Starachowicach Grzegorz Fitas zdecydował o zwolnieniu ordynatora, siostry oddziałowej i lekarzami dyżurnymi. Decyzję podjęto po wewnętrznym postępowaniu.

(az)