"Pielgrzymka" - tak Paweł Kukiz, gość Porannej rozmowy w RMF FM, komentuje wyjazd ministrów spraw zagranicznych i spraw wewnętrznych oraz szefa policji do Londynu po serii ataków na Polaków. Według rozmówcy Roberta Mazurka, ta delegacja to "przeginka". "Polska pokazuje się w tym momencie jako państwo bardzo słabe, jako (państwo) jakiegoś drugiego czy trzeciego sortu. Wystarczyło, nie wiem, być może wezwać ambasadora brytyjskiego do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a Ministerstwo Sprawiedliwości mogło w tej chwili domagać się udziału w śledztwach. A nie wysyłanie pielgrzymki" - komentuje Kukiz. Gość Porannej rozmowy w RMF FM, który był wczoraj na uroczystej premierze filmu "Smoleńsk" Antoniego Krauzego, nie ocenia obrazu do końca przychylnie. "W filmie jest dużo wpadek, nie podobała mi się gra aktorów drugoplanowych, natomiast podobała mi się rola Lecha Łotockiego grającego Lecha Kaczyńskiego" - mówi. "Nie powiedziałbym, że film jest propagandowy. Jest raczej odreagowaniem na dotychczasowe zakłamania" - ocenia Paweł Kukiz.

Posłuchaj Porannej rozmowy w RMF FM

Robert Mazurek: Był pan wczoraj na filmie "Smoleńsk", na premierze. Jak wrażenia?

Paweł Kukiz: Spałem trzy, cztery godziny dzisiaj - m.in. po projekcji tego filmu. To zależy w jaki sposób do tego filmu się podchodzi - czy z perspektywy artysty, czy z perspektywy historycznej.

A jak się podchodzi z perspektywy Pawła Kukiza?

Szczerze? W filmie na pewno jest duch, jest coś przejmującego, ale jest mnóstwo niezbyt profesjonalnych wpadek, nie podobała mi się gra aktorów drugoplanowych. Usprawiedliwiam jednak twórców, choćby z tego względu, że wiadomo, w jakich okolicznościach film powstawał. Nie było też pieniędzy, ale z całą pewnością coś w tym filmie jest. Bardzo podobała mi się rola aktora, który grał prezydenta Kaczyńskiego...

...Lecha Łotockiego...

...świetna rola Zelnika...

...to prawda...

...ale czasami przegadany. Nie powiedziałbym, że propagandowy, to raczej odreagowanie na wcześniejsze zakłamania.

To pewnie będzie sukces kasowy?

W to akurat wątpię, to nie jest ta konwencja, która jest obecnie popularna. Co prawda był tam jeden moment, że przez 5 sekund była goła baba, ale to za mało, żeby to odniosło sukces w tej obecnej mentalności i estetyce.

Zostawmy film. Do Londynu pojechało dwóch ministrów i komendant główny policji.

Pielgrzymka.

Czy ta pielgrzymka pomoże Polakom mieszkającym w Wielkiej Brytanii?

Dodajmy jeszcze prezydenta, premier i reprezentanta związku rolników indywidualnych.

Reprezentanta Błaszczykowskiego.

Przeginka. Mam tu przed sobą swój - podkreślam - felieton z "Do Rzeczy" z 2014 roku...

...nie ma to jak cytować samego siebie.

...oczywiście. Z 2014 roku - gdzie opisuję sytuacje, jakie miały miejsce w Belfaście w 2014 roku - w styczniu pobicie naszego rodaka, 28 stycznia podpalenie polskich samochodów - dla policji nagranie z monitoringu było niewystarczające. W kwietniu seria ataków na domy i samochody należące do Polaków. Znowu kwiecień - brutalny atak 15-osobowego gangu na trójkę polskich nastolatków, itd., itd. W ambasadzie, kiedy Polacy interweniowali, odpowiedziano: "przecież wiedzieliście, gdzie jedziecie, są fajniejsze miejsca niż Belfast dla Polaków".

Ale czego to zasadniczo dowodzi? Tego, że po Brexicie nic się nie zmieniło?

Polska pokazuje się w tym momencie jako państwo bardzo słabe, jako (państwo) jakiegoś drugiego czy trzeciego sortu. Wystarczyło, nie wiem, być może wezwać ambasadora brytyjskiego do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a Ministerstwo Sprawiedliwości mogło w tej chwili domagać się udziału w śledztwach. A nie wysyłanie pielgrzymki.

Zobaczymy, czym to się rzeczywiście skończy. Natomiast wczoraj tutaj w studiu minister Waszczykowski mówił, że gdyby nie pojechali, to byliby oskarżani o bezczynność.

Zgadzam się, ale z drugiej strony robienie z tego takiej pokazówki to jest przesada. Ja myślę, że w dużej mierze jest to też spowodowane całym tym klimatem antyimigranckim - ale jak powiedziałem wcześniej: zawsze obcy jest traktowany...

Na klimatach antyimigranckich grają narodowcy - także z pańskiego ruchu.

Proszę pana, pierwsza podstawowa sprawa: Polacy by nie wyjeżdżali ani do Irlandii, ani do Wielkiej Brytanii, gdybyśmy byli tak opodatkowani jak Brytyjczycy, gdybyśmy mieli tak wysoką kwotę wolną od podatku i tak dalej, i tak dalej. Wtedy by nie wyjeżdżali.

Ja to wszystko rozumiem, ale ja spytałem o coś innego: o to, czy ataki na imigrantów w Anglii, nie każą panu zadać sobie pytania, czy nie lepiej poskromić tych nacjonalistów - bo nie narodowców - w Polsce, którzy atakują imigrantów tutaj?

To jest margines. Jeżeli chodzi o taki skrajny nacjonalizm, to jest naprawdę margines i nawet nie konkretyzowałbym tego w jakiś ruch polityczny itd.

Ale nie hoduje pan demonów?

Gdzie? Jakich demonów?

W klubie na przykład. Ma pan tam narodowców.

(śmiech) Ja w tym Sejmie widzę znacznie większe demony niż endecja - tak się ta moja grupa w klubie Kukiz’15 nazywa. Grupa endeków - ludzi, którzy nawiązują do myśli Romana Dmowskiego, a nie do falangi.

A jest pan za delegalizacją ONR-u?

Jeżeli zostanie zdelegalizowany ONR, to w pierwszej kolejności powinna być zdelegalizowana Partia Razem, która odwołuje się do ideologii komunistycznej, bandyty Che Guevary i podobnej tam...

Zostawmy to. Hanna Gronkiewicz-Waltz chce ratować swoją prezydenturę ogłoszeniem audytu...

...i pieniądze. I pieniądze, proszę pana - to nie chodzi o służbę obywatelską, tylko po prostu o ratunek dla klanów, dla partyjniaków, rzut jeszcze na taśmę po resztkę kasy.

Powinna się podać do dymisji, jak rozumiem, w takim razie - bo taki szkodnik...

Gdyby miała honor, to tak, ale Platforma jest to jedna z ostatnich organizacji politycznych, o których można mówić, że (w nich) taki atrybut jak honor istnieje.

Czego w takim razie domaga się Ruch Kukiza?

Ruch Kukiza już w grudniu powołał w Sejmie zespół do spraw reprywatyzacji pod kierownictwem naszego posła, Józwiaka. Domagamy się przede wszystkim powołania komisji śledczej, która zbada nie tylko sprawy reprywatyzacji w Warszawie, ale reprywatyzację w całej Polsce.

A dymisji Hanny Gronkiewicz-Waltz również?

Myślę, że gdyby ta komisja rzeczywiście została powołana i zaczęła działać, to wtedy z automatu w pewnym momencie Hanna Gronkiewicz-Waltz, dla bezpieczeństwa, podałaby się do dymisji.

Panie pośle, czemu pan wczoraj pomógł uratować marszałka Kuchcińskiego?

Za chwileczkę do Kuchcińskiego wrócę. Muszę koniecznie powiedzieć o tej komisji śledczej.

Jedno zdanie.

Partie sprzeciwiają się tej komisji śledczej. Ja uważam, że musimy monitorować i obserwować, które partie się sprzeciwiają. A dlaczego ta komisja? Dlatego, że sądy również brały udział w tej bandyckiej reprywatyzacji wyrzucając ludzi na bruk.

Czemu pan pomógł uratować marszałka Kuchcińskiego?

Ja nie pomagałem ratować, ja się wstrzymałem.

Ale głosowanie było za odwołaniem.

Ja nie będę brał udziału w farsie, która jest bitwą partiokratów od dwudziestu paru lat. Proszę przypomnieć marszałkowanie marszałka Niesiołowskiego. Miałem taką pokusę, żeby jednak wziąć w tej farsie udział i zagłosować za odwołaniem marszałka Kuchcińskiego z tego względu, że mrozi nasze projekty ustaw.

Ale to jest taki dalszy ciąg pańskiego, proszę wybaczyć, stania w rozkroku. Trochę z PiS-em, trochę przeciwko.

W jakim rozkroku? Nie, jesteśmy jedyną opcją polityczną, która nie stoi w rozkroku, tylko która dba o interes obywatelski. Dwie partie między sobą się "naparzają" o synekury i wpływy, a my "naparzamy" się z nimi o interes obywatelski. Marszałek Kuchciński mroził nam takie ustawy jak: równa kwota wolna od podatków dla posłów i obywateli, jak sprzedaż bezpośrednią, likwidację gabinetów politycznych, legalizację medycznej marihuany, ale o dziwo, kiedy doszło do głosowania, wczoraj odmroził tę ustawę.

Panie Pawle, mógł pan wieść swobodny żywot muzyka "drugs, sex, rock n' roll", a teraz ma pan…

Z tym seksem w wieku 53 lat, to... chyba, że lecznicza będzie... wprowadzona.

Będzie refundowane, proszę się nie obawiać. Ale teraz ma pan garnitur "głosowanie Ryszarda Petru", ale tego typu pytania rodzą się nie tylko w mojej głowie. Jest jeszcze pytanie od słuchacza: "Cześć, z tej strony Iwona. Pytanie do Pawła Kukiza: jaką piosenkę zaśpiewałby w duecie z Jarosławem Kaczyńskim?"

....

Paweł Kukiz zatkany.

No nie zatkany. Nie wiem jaką piosenkę. Jaką by pan prezes wybrał. W tym momencie ja tutaj jestem górą, także dałbym fory panu prezesowi.

Bardzo serdecznie dziękuję. Państwa i moim gościem był Paweł Kukiz.

Dziękuję państwu bardzo.