Lato to idealny czas na odkrywanie nowych miejsc, spotkania z ludźmi i... smakowanie tego, co najlepsze! RMF FM rusza z drugą edycją wakacyjnej akcji „Pyszne, bo polskie”.
W każdą środę wakacji dziennikarze RMF FM prezentują słuchaczom potrawy, które wykraczają poza utarte schematy polskiej kuchni. Schabowy, kluski i żurek? Zapomnijcie o nudzie! - zachęca dziennikarka Faktów RMF FM Magda Wojtoń, jedna z prowadzących akcję. W ubiegłym roku smakowaliśmy dań, które dla wielu mogły być prawdziwym zaskoczeniem: smażone bociany, pączki z bobem z Lubelszczyzny, podhalańska bryja z Maniów, fizoły czy ciasto flisackie ze Sromowiec Niżnych - wspomina.
Bo najlepsze smaki to te, które powstają z pasji
RMF FM będzie szukać kulinarnych skarbów ukrytych w małych rodzinnych knajpkach, lokalnych pasiekach i rzemieślniczych piekarniach. Szukamy lokalnych przysmaków, które powstają z pasji, tradycji i serca. Każdy, kto kocha gotować i dzielić się swoimi smakami, jest mile widziany!
W każdym regionie dziennikarze odwiedzą kilka miejsc, by wspólnie z mieszkańcami celebrować lokalne smaki. Będzie radośnie, kolorowo, smacznie i wakacyjnie - gwarantujemy mnóstwo pozytywnej energii!
Dołącz do nas, zgłoś siebie lub kogoś, kto Twoim zdaniem zasługuje na kulinarne wyróżnienie. Redakcja wybierze najciekawsze zgłoszenia i odwiedzi wybrane miejsca, by w Faktach RMF FM opowiedzieć o lokalnych przysmakach. Specjalny formularz poniżej.
„Pyszne, bo polskie”. Tu już byliśmy
1 VII Dolny Śląsk
Drugą edycję akcji „Pyszne, bo polskie” zaczęliśmy od smaków Dolnego Śląska. Kulinarny szlak przemierzyliśmy wraz z Magdą Wojtoń i Martyną Czerwińską, odkrywając wyjątkowe potrawy i poznając wspaniałych ludzi, którzy gotują z pasją i sercem.
Naszą podróż rozpoczęliśmy w Wójcicach, gdzie Koło Gospodyń Wiejskich przywitało nas chlebem i solą.
Sekret naszego chleba? Wkładamy serducho i dobrą energię w każdy bochenek
– mówiły panie z Koła.
Przy wielkim, drewnianym stole, wśród śmiechu i zapachu świeżego chleba, mogliśmy poczuć się jak w raju. „Chleb karmi nasze ciało i duszę, a mieszkańcy i goście zawsze chętnie po niego wracają” – usłyszeliśmy od gospodyń.
Kolejny przystanek to Sernica Dolnośląska w Bielawie – niewielka serowarnia, która zachwyciła świat. Historia tego miejsca zaczęła się od Kamila (syna właścicieli), który pierwsze sery warzył… w wieku czternastu lat, w dodatku na balkonie we Wrocławiu.
Dziś ich ser łąkowy owczy zdobył tytuł mistrza świata, pokonując konkurencję z Francji i Szwajcarii. „Jesteśmy dumni, że możemy pokazać, jak dobre są polskie sery” – podkreślała Katarzyna Holajda.
Na finał – Restauracja Wrocławska, gdzie tradycyjne smaki regionu zaskoczyły nas na nowo. „Najbardziej dumni jesteśmy z potraw, które opowiadają o historii Wrocławia – śląskie niebo, bigos wrocławski, hekele czy zupa rakowa” – mówił właściciel, Jacek Boniecki. Kluski z grzanką, śląskie niebo czy śledź siekany – każdy kęs to podróż w czasie i smakach.
Dolny Śląsk smakuje wybornie – przekonaliśmy się o tym na własnej skórze. Jeśli chcecie, żebyśmy odwiedzili waszą miejscowość i spróbowali lokalnych przysmaków, zaproście nas przez formularz poniżej. A relację z naszej kulinarnej wyprawy znajdziecie w naszych social mediach.
8 VII Świętokrzyskie
Zaskakujące smaki Gór Świętokrzyskich odkrywaliśmy w drugiej odsłonie tegorocznej wakacyjnej akcji „Pyszne, bo polskie”. Nasi dziennikarze Magdalena Wojtoń i Michał Dobrołowicz odwiedzili między innymi miejscowość Krajno. Tam działa jeden z najwyżej położonych zajazdów w Górach Świętokrzyskich, na wysokości 420 metrów nad poziomem morza. To restauracja rodzinna, w której szefową kuchni jest mama właściciela zajazdu. „To miejsce stworzone od podstaw, wcześniej były tam głównie truskawki, a teraz są świetne lokalne smaki. Warto przyjechać tam i pokonać nawet kilkadziesiąt kilometrów” - napisaliście w jednym ze zgłoszeń do akcji „Pyszne, bo polskie”. Właściciele zajazdu hodują owce i zapraszają zarówno na spotkanie z tymi puszystymi zwierzętami, jak i na regionalne potrawy.
Było też coś na słodko! Odwiedziliśmy tortownię w miejscowości Parcele. Tam nasza słuchaczka, pani Beata przygotowuje torty na bazie lokalnych produktów, czyli mleka prosto od krowy czy jagód z pobliskiego lasu.
Na finał naszej wizyty w województwie świętokrzyskim były lokalne klasyki. Pierwszy to zalewajka świętokrzyska w Bodzentynie. Jej składniki to między innymi ziemniaki, wywar z kości wędzonej schabowej, śmietana wiejska, sól, pieprz, czosnek, majeranek, boczek z cebulą, kasza jęczmienna i suszone borowiki. Co roku w lipcu na terenie Osady Średniowiecznej w Hucie Szklanej w województwie świętokrzyskim organizowana jest impreza regionalna „Świętokrzyskie Święto Zalewajki”. Głównym wydarzeniem jest konkurs na najlepszą zalewajkę, w którym biorą udział między innymi liczne koła gospodyń wiejskich.
Zgodnie z jednym z nagradzanych przepisów, żeby przygotować zalewajkę, należy wędzone żeberka zagotować z liściem laurowym i zielem angielskim w wodzie. Gdy wywar jest gotowy dokładamy ziemniaki pokrojone w kostkę, marchewkę i borowiki. Następnie po krótkim gotowaniu dodajemy pokrojoną kiełbasę w kostkę i podsmażony boczek. Gotujemy chwilę, a następnie wlewamy zakwas żytni i śmietanę. Dodajemy do smaku pozostałe przyprawy.
Pani Kazimiera, która prowadzi od lat gospodarstwo agroturystyczne „Pod Bukiem” w Bodzentynie, zaprosiła nas nie tylko na zalewajkę, lecz także na byki świętokrzyskie. Są to wielkie, ziemniaczane kluski. Tak wielkie, że ktoś nazwał je bykami.
Gdzie i kiedy spotkacie ekipę RMF FM?
Nasz dalszy plan podróży na te wakacje to:
15 VII Małopolska
22 VII Zachodniopomorskie
29 VII Warmia-Mazury
5 VIII Lubuskie
12 VIII Kujawsko-pomorskie
19 VIII Opolszczyzna
26 VIII Lubelszczyzna