Prokuratura Krajowa poinformowała, że w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek pojawiły się nowe ustalenia. Śledczy nie zdradzają jednak żadnych szczegółów.
- Prokuratura Krajowa poinformowała o nowych ustaleniach w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek, jednak nie ujawniono szczegółów.
- Śledczy badają nowe dowody i zapowiadają kolejne czynności na terenie Sopotu.
- Iwona Wieczorek zaginęła prawie 16 lat temu; dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły przełomu.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło już prawie 16 lat, a sprawy wciąż nie udało się rozwiązać.
W ostatnim czasie w śledztwie pojawiły się jednak nowe ustalenia, o czym poinformowała w poniedziałek prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej.
Naczelnik małopolskiego wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej prok. Eryk Stasielak doprecyzował, że są nowe dowody, które badają śledczy.
W najbliższym czasie będziemy na terenie Sopotu wykonywać kolejne czynności - dodał.
Nie uściślił jednak, o jakie dowody i czynności chodzi.
Iwona Wieczorek ostatni raz była widziana w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 19-letnia dziewczyna po grillowaniu na działce poszła ze znajomymi do sopockiego klubu. Po wyjściu z dyskoteki wracała sama do domu w Gdańsku. Zarejestrowały ją kamery monitoringu w kilku miejscach, jednak nigdy do domu nie dotarła.
Przez prawie 16 lat poszukiwań nie udało się trafić na jakikolwiek ślad po niej.
W grudniu 2022 roku ogłoszono zarzuty dotyczące utrudniania postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek koledze dziewczyny Pawłowi P.
Mężczyzna bawił się z Iwoną Wieczorek w noc jej zaginięcia. Wraz z grupą znajomych udali się na działkę jego babci, a potem imprezowali w sopockim Dream Clubie. Bilingi z telefonu zaginionej dowodzą, że po opuszczeniu klubu kilkanaście razy dzwoniła do Pawła P.
W trakcie śledztwa mężczyzna był wielokrotnie przesłuchiwany, a działka babci i jego mieszkanie zostały dokładnie przeszukane.


