Prezydent Karol Nawrocki napisał list do premiera Donalda Tuska. Chodzi o umowę z Mercosurem. Pismo zostało opublikowane na stronie Kancelarii Prezydenta RP.
- Prezydent Karol Nawrocki wystosował list do premiera Donalda Tuska w sprawie umowy handlowej z krajami Mercosur.
- Zaapelował o natychmiastowe złożenie skargi przez polski rząd i przesłał gotowy projekt takiego wniosku.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
"Zwracam się do Pana w sprawie, która ma zasadnicze znaczenie dla stabilności gospodarczej państwa, bezpieczeństwa żywnościowego oraz przyszłości polskiego rolnictwa" - tak zaczyna się pismo Karola Nawrockiego do szefa rządu.
Prezydent nawiązuje w swoim piśmie do decyzji Rady Unii Europejskiej z 9 stycznia, przewidującej tymczasowe stosowanie elementów umowy handlowej z państwami Mercosur. "Jej wdrożenie w obecnych warunkach może doprowadzić do trwałych i nieodwracalnych szkód. Drastycznie uderzy w fundamenty naszej gospodarki rolnej, dlatego Polska nie może pozwolić sobie tu na dalszą bierność" - napisał Karol Nawrocki.
Prezydent podkreślił, że z niepokojem przyjął deklarację Donalda Tuska, że nie planuje on składania przez polski rząd skargi ws. umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. "Powołał się Pan przy tym na nieprawdziwy argument, że taka skarga została już złożona przez Parlament Europejski. W rzeczywistości PE wystąpił o opinię do TSUE (art. 218 Traktatu), a ten tryb nie powoduje zablokowania tymczasowego stosowania tej umowy od maja 2026 roku" - napisał Karol Nawrocki.
"Polska musi natychmiast złożyć skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wraz z wnioskiem o wstrzymanie stosowania tej umowy" - uważa prezydent.
Jak stwierdził, "stoimy dziś przed wyborem, który wykracza poza bieżącą politykę". "To kwestia odpowiedzialności za państwo i jego obywateli. Możemy działać zdecydowanie, chroniąc tych, którzy tworzą fundament naszej gospodarki i dbają o nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Brak działania przyniesie negatywne konsekwencje dla gospodarstw, lokalnych społeczności, całych regionów kraju i całego państwa polskiego" - dodał Karol Nawrocki.
"Dlatego apeluję o pilne złożenie skargi w imieniu polskiego rządu. Jeśli trudno jest wykonać to Pańskim urzędnikom, to przesyłam Panu gotową wersję takiego wniosku" - napisał prezydent.
"Jeżeli dziś nie postawimy granicy, jutro nie będzie już czego bronić. To jest moment, w którym państwo musi jasno określić, czy reprezentuje interes własnych obywateli, czy godzi się na jego stopniowe osłabianie. Oczekuję decyzji, która jednoznacznie potwierdzi, że rząd wybiera polskich rolników, polskie bezpieczeństwo i gospodarkę" - dodał prezydent.
Prezydent równocześnie przedstawił propozycję nowej ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi. To jest ustawa, która wynika z fundamentalnego i sprawiedliwego przeświadczenia, że praca rolnika nie jest problemem, jest wartością.
"Nowe prawo, które przygotowałem, mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi" - zapowiedział Karol Nawrocki.
Podpisana 17 stycznia umowa handlowa między Unią Europejską i Mercosurem wprowadzi preferencje celne dla eksporterów takich produktów jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol z Argentyny, Brazylii, Urugwaju i Paragwaju. Z kolei rynki tych krajów otworzą się na europejski przemysł.
Na początku stycznia większość państw UE wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia. Sprzeciwiły się mu: Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
Niemcy i inni zwolennicy porozumienia, m.in. Hiszpania, twierdzą, że umowa jest niezbędna, aby zrekompensować straty spowodowane cłami ze strony Stanów Zjednoczonych i zmniejszyć zależność od Chin w zakresie kluczowych minerałów.
Przeciwnicy, na czele z Francją - największym producentem rolnym w UE - twierdzą, że umowa ta spowoduje gwałtowny wzrost importu taniej wołowiny, cukru i drobiu, co osłabi pozycję krajowych rolników.
Dokument musi zostać jeszcze przegłosowany przez Parlament Europejski, który skierował jednak sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE, co opóźnia procedurę.
Do zatwierdzenia umowy doszło mimo protestów rolników w całej Europie, w tym w Polsce.


