Popularny za sprawą prowadzonych akcji charytatywnych influencer Łatwogang zwrócił się za apelem do prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska o pomoc w refundacji leku na dystrofię mięśniową. "Odbyłem pewne rozmowy, które dają mi poczucie, że jest możliwość, żeby prezydent wraz z rządem mogliby uratować te dzieciaki" - powiedział youtuber.

  • Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

O Łatwogangu zrobiło się głośno nie tylko w Polsce, lecz także za granicą za sprawą kilkudniowego streamu charytatywnego, który transmitował na platformie You Tube. Podczas kilkudniowej akcji uzbierał 251 mln zł na rzecz fundacji Cancer Fighters, wspierającej dzieci walczące z nowotworem. 

W akcję, której inspiracją był hip-hopowy utwór rapera Bedoesa "Ciągle tutaj jestem" nagrany wspólnie z dziewczyną Mają, walczącą z rakiem, zaangażowało się wiele osób. 

Youtuber przejechał setki kilometrów, by uzbierać pieniądze dla chorych dzieci

Na kolejny krok Piotra Hancke, bo tak naprawdę nazywa się influencer, nie trzeba było długo czekać. Tym razem celem zbiórki było uzbieranie 12 mln zł na leczenie chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD) 8-letniego Maksa. Łatwogang przejechał rowerem z Zakopanego do Gdańska. Ponownie przebieg akcji był transmitowany w sieci. Kwotę udało się zebrał w niedzielę rano, ale akcja trwała. Kilka godzin później zakończyła się druga zbiórka - 3,5 mln zł dla 4-letniego Adasia chorego na DMD. Następnie uruchomiono kolejną zbiórkę na leczenie 2-letniego Wojtusia, również chorego na DMD.

W sumie w akcji udało się zebrać blisko 20 milionów złotych. Trasę 660 kilometrów Łatwogang pokonał w 52 godziny. Na miejscu czekało na niego kilkuset fanów, którzy przywitali go oklaskami. Po dotarciu na miejsce influencer zszedł z roweru, dziękując towarzyszącym mu rowerzystom, którzy jechali z nim przez kilkaset kilometrów. Mamy to! Jesteście niesamowici - powiedział. Przed startem zapowiadał także, że po dotarciu do Gdańska ruszy także w drogę powrotną do Zakopanego. W połowie trasy zrezygnował jednak z tego planu ze względu na stan zdrowia.

Łatwogang zwrócił do prezydenta i rządu

Dwa dni od zakończenia akcji youtuber zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym podsumował prowadzaną akcję. Przyznał, że choć dostrzega ogromną chęć pomocy ze strony wielu ludzi, to jednak nie zawsze uda się uzbierać tak duże sumy pieniędzy na leczenie chorych dzieci. Niezależnie jak bardzo byśmy chcieli, nie damy rady. Wiem, że każdy z nas chciałby, żeby te dzieci były zdrowe, bo gdybym ja miał dziecko, to chciałbym, żeby to dziecko mogło być zdrowe. Chciałbym, żeby była możliwość je wyleczyć - powiedział Łatwogang. 

Influencer w zamieszczonym materiale zwrócił się z apelem do najważniejszych osób w państwie. Nagrywam ten materiał, ponieważ wydaje mi się, że jest jedna możliwość, dzięki której możemy uratować te dzieciaki - mówił. Podkreślił, że zależy mu na tym, aby jego działalność wyszła poza ramy politycznych podziałów. Absolutnie nagrywam to bez żadnych podziałów. Nie jest to żaden rodzaj kontrowersji, nie szukam czegoś takiego. Jestem osobą apolityczną i w żaden sposób nie chcę wchodzić w politykę. Nigdy nie będę polityczny, ponieważ to dzieli - podkreślał. 

Nagrywam ten materiał, ponieważ wydaje mi się, że jest jedna możliwość, by uratować te dzieciaki. W tym materiale zwracam się do pana prezydenta (Karola Nawrockiego - red.) oraz rządu. Odbyłem pewne rozmowy, które daje mi poczucie, że jest możliwość, że prezydent wraz z rządem mogliby uratować te dzieciaki. Wszyscy jesteśmy zgodni, żeby te dzieciaki mogły przeżyć życie i być zdrowe. Prawda jest tak, że na ten moment lek na DMD nie jest refundowany. Może jest możliwość obniżyć niektóre koszta? Mam poczucie, że razem możemy uratować te dzieciaki - słyszymy na nagraniu. 

Youtuber zasugerował, że refundacja leków "nawet, jeśli jest kontrowersyjny" mogłaby zostać pokryta z podatków. Wierzę w to, że jeżeli my jako państwo się na tym skupimy i postaramy, to możemy skończyć koszmar tych ludzi - podsumował kilkuminutowe nagranie. 

Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadka choroba genetyczna powodująca stopniowy zanik i osłabienie mięśni. Najczęściej dotyka chłopców i ujawnia się już we wczesnym dzieciństwie. Choroba prowadzi m.in. do problemów z chodzeniem, oddychaniem i pracą serca. Obecnie nie jest możliwe całkowite wyleczenie, ale nowoczesne terapie mogą spowolnić rozwój choroby.