Leon Kieres, dotychczasowy prezes IPN-u jest jedynym zgłoszonym kandydatem starającym się o kierowanie Instytutem. Z ubiegania się o stanowisko zrezygnował Andrzej Przewoźnik.

Andrzej Przewoźnik, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, jeszcze rano zastanawiał się nad kandydowaniem, ale ostatecznie zrezygnował z ubiegania się o stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.

Przewoźnik tłumaczy, że musi dokończyć sprawy, którymi zajmuje się w Radzie, w tym m.in. kwestią Cmentarza Orląt we Lwowie. Nie wykluczył jednak, że wystartuje w następnym konkursie za 5 lat.

Swą kandydaturę złożył już obecny prezes IPN Leon Kieres. Jego 5-letnia kadencja kończy się w czerwcu. Dodajmy, że dzisiaj o północy mija termin zgłaszania kandydatów.

Kto przejmie stery Instytutu Pamięci Narodowej? Mimo że jutro mija termin zgłaszania się kandydatów, nic o nich nie wiemy. Wiadomo, że dotychczasowy szef IPN prof. Leon Kieres podjął już decyzję, ale jaką powie po zamknięciu listy kandydatów. czytaj więcej

Nie jest jednak pewne, czy Sejm tej kadencji wybierze prezesa IPN-u. Poprzednie wybory prezesa, który musi zdobyć 3/5 głosów, zamieniły się wielomiesięczny spektakl. Teraz niektórzy politycy, jak np. Roman Giertych, chcieliby, by nowego prezesa wybierał nowy Sejm. To wszystko powinno się rozstrzygnąć po wyborach - uważa polityk LPR-u.

Być może jednak lewica pełna lustracyjnych i dekomunizacyjnych obaw zagłosuje za Kieresem, tak jak podczas poprzednich wybiorów szefa IPN-u.