Minister skarbu skierował do prokuratury dwa wnioski o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przy prywatyzacjach spółek Presspublica i Ruch. Chodzi o zaniżenie wycen udziałów obu firm.

Jak wyjaśnił Dawid Jackiewicz, zawiadomienia do prokuratury dotyczą "powstania znacznej szkody majątkowej". 

W przypadku spółki Presspublica ministerstwo szacuje tę szkodę na ponad 5,5 miliona złotych, a w przypadku Ruchu - na 29 milionów złotych.

"Bardzo krótki okres składania ofert na zakup udziałów"

Minister skarbu przypomniał, że Przedsiębiorstwo Wydawnicze "Rzeczpospolita" (PWR) sprzedało 48,99 udziałów spółki Presspublica na rzecz Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej w październiku 2011 roku w oparciu - jak podkreślił - o "zaniżone oszacowanie udziałów spółki". To w ocenie MSP doprowadziło do "powstania szkody majątkowej w kwocie 5 mln 556 tys. zł". Poinformował, że pierwotna wycena sprzedaży udziałów wynosiła 60 mln 556 tys. zł.

Szef MSP zwrócił uwagę na bardzo krótki okres składania ofert na zakup udziałów wydawnictwa Presspublica. Zainteresowanie przystąpieniem do udziału w negocjacjach wyraził tylko jeden podmiot - to jest Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej - wyjaśnił. Dodał, że złożył on ofertę wstępną, w której zaproponował cenę za udziały w wysokości 40 mln zł.

Przebieg negocjacji z PWR - zdaniem Jackiewicza - nie był "należycie udokumentowany". W wyniku tych niesformalizowanych negocjacji pierwotna oferta nabycia udziałów została podwyższona z kwoty 40 mln zł do 55 mln zł. Krótko po tym gdy oferta nabycia została podwyższona, z nieznanych przyczyn podmiot dokonujący szacowania dokonał autokorekty. W jej wyniku wartość całego pakietu - 48,99 proc. udziałów Presspublica - wyceniono na kwotę 51 mln zł, czyli 9 mln 419 tys. zł niższą, niż wskazano w pierwotnej wycenie. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że nastąpiło nadużycie uprawnień, polegające na doprowadzeniu do zaniżenia pierwotnej wyceny sprzedawanych udziałów w taki sposób, aby wartość tej wyceny odpowiadała ofercie Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej - wskazał szef MSP.

"Decyzja o rozpoczęciu prywatyzacji spółki Ruch - w okresie najniższych jej notowań na GPW"

Odnosząc się do prywatyzacji spółki Ruch, Jackiewicz podkreślił, że "istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa". Wyjaśnił, że polega ono na "nadużyciu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez urzędników MSP w okresie od maja 2010 do 23 lipca 2010 roku" w związku ze sprzedażą 56,84 proc. akcji spółki Ruch. Poprzez zawarcie umowy zobowiązującej Skarb Państwa do sprzedaży akcji spółki poniżej wyceny, co doprowadziło do powstania w mieniu Skarbu Państwa szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, w kwocie co najmniej 29 mln zł - zaznaczył szef MSP.

Zauważył, że podjęcie decyzji o rozpoczęciu prywatyzacji spółki Ruch nastąpiło w okresie najniższych jej notowań na GPW. Ponadto - jak mówił - spółka była w złej kondycji finansowej oraz w trakcie restrukturyzacji. Posiadała wiele nieruchomości, które były nieuregulowane pod względem prawnym - wyjaśnił Jackiewicz.

Minister skarbu podkreślił, że w sporządzonej w 2009 r. wycenie doradca prywatyzacyjny rekomendował wartość spółki Ruch w przedziale 680 mln zł - 1 mld 152 mln zł, co odpowiadało 11,57 zł - 19,59 zł za jedną akcję. W procesie prywatyzacji została złożona jedna oferta wiążąca, którą złożyła spółka Lurena Investments; oferta zawierała cenę za jedną akcję w wysokości 10 zł. W wyniku spotkań negocjacyjnych została ona podwyższona do 10,70 zł za jedną akcję. Była to nadal wartość niższa od dolnej granicy wyników oszacowania wartości spółki, czyli o 7,5 proc. - przekonywał minister skarbu.

23 lipca 2010 r. minister skarbu Aleksander Grad podpisał umowę zobowiązującą spółkę Lurena Investments do ogłoszenia wezwania i do zapisywania się na sprzedaż 100 proc. akcji spółki Ruch na uzgodnionych warunkach. Dolny próg wyceny z (...) 2009 roku wynosił 386 mln 871 tys. zł za 56,84 proc. akcji. Różnica więc wynosiła 29 mln zł, co stanowiło potencjalną szkodę, jaka została wyrządzona Skarbu Państwa poprzez sprzedaż akcji za cenę niższą niż wynikająca ze sporządzonego oszacowania - podkreślił Jackiewicz.

Szef MSP zapowiedział, że następne zawiadomienia do prokuratury będą kierowane w kolejnych dniach. Niektóre sprawy toczą się od (...) kilku miesięcy. Na przykład te, które dotyczą prywatyzacji spółki Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław, czy też sprzedaży akcji spółki Ciech - zaznaczył.

Wspólną cechą dla wielu (...) procesów prywatyzacyjnych, które miały miejsce w ciągu ostatnich ośmiu lat, jest niezwykły pośpiech w podejmowaniu decyzji przeprowadzanych procesów prywatyzacyjnych. Daleko idąca niefrasobliwość, niedbałość o szczegóły, o detale, które są obowiązkiem ministrów i urzędników nadzorujących tego typu procesy. Ale też poczucie pewnej bezkarności - podsumował minister skarbu.

W październiku 2011 Grzegorz Hajdarowicz, będący właścicielem Gremi Media, podpisał umowę kupna 48,99 proc. udziałów wydawnictwa Presspublica od spółki Skarbu Państwa Przedsiębiorstwa Wydawniczego "Rzeczpospolita". Cena transakcji wyniosła 55 mln zł. PWR przeniosła własność udziałów na rzecz Grzegorza Hajdarowicza prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Gremi Grzegorz Hajdarowicz Zakład Pracy Chronionej". Wcześniej spółka Gremi Media przejęła kontrolny pakiet 51,01 proc. udziałów Presspubliki od brytyjskiego funduszu Mecom za 80 mln zł. Tym samym Grzegorz Hajdarowicz stał się 100-proc. udziałowcem wydawnictwa Presspublica.

We wrześniu 2010 r. Skarb Państwa zbył na rzecz Lurena Investments B.V. wszystkie posiadane akcje Ruchu, stanowiące 56,84 proc. kapitału zakładowego po cenie 10,70 zł za akcję. Łączna kwota sprzedaży tych akcji spółki, która zajmowała się głównie kolportażem prasy, wyniosła ponad 357,7 mln złotych.

(mal)