Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało pięć osób podejrzewanych o powoływanie się na wpływy w policji i prokuraturze w zamian za milion złotych. Zatrzymanym zarzuca się także pranie pieniędzy. Wśród nich są radczyni prawna oraz jej mąż, który prowadzi działalność gospodarczą.

  • Troje podejrzanych miało domagać się miliona złotych za pośrednictwo w korzystnym załatwieniu sprawy śledczej bliskiego jednej z zatrzymanych kobiet.
  • Milion złotych miał pochodzić z innych przestępstw.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Funkcjonariusze z katowickiej delegatury CBA zatrzymali cztery osoby - dwie kobiety i dwóch mężczyzn - w Poznaniu i jego okolicach 3 marca, a piątą tydzień później. Podczas przeszukań zabezpieczyli elektroniczne nośniki danych - poinformował w czwartek zespół na stronie internetowej.

Według śledczych trzy osoby przekonały o swoich wpływach w policji i prokuraturze jedną z zatrzymanych przez CBA kobiet, której bliski został zatrzymany w innej sprawie, i zadeklarowały, że za milion złotych podejmą się pośrednictwa w załatwieniu korzystnych dla tego człowieka rozstrzygnięć w postępowaniu. Przekazany milion złotych miał pochodzić z innych przestępstw - wynika z ustaleń śledztwa.

W wielkopolskim wydziale zamiejscowym departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej zarzuty przedstawiono czterem zatrzymanym przez CBA osobom, a piątej - w śląskim wydziale PK. Zarzuty dotyczą powoływania się na wpływy, podjęcia się pośrednictwa za korzyść majątkową oraz prania pieniędzy.

Nadzorująca działania CBA prokuratura wyznaczyła zatrzymanemu małżeństwu poręczenie majątkowe, a całej piątce zakazała kontaktów ze wskazanymi osobami i nakazała dozór policji.

Śledztwo się rozwija - zaznaczył w informacji zespół prasowy CBA.