Hubert Hurkacz nie zdołał sięgnąć po tytuł w turnieju ATP Challenger 175 w Cagliari. Polski tenisista uległ Włochowi Matteo Arnaldimu 4:6, 4:6 w finale rozgrywanym na kortach ziemnych.
- Informacje sportowe znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Spotkanie trwało godzinę i 44 minuty. Polak, zajmujący 63. miejsce w rankingu ATP, musiał uznać wyższość sklasyfikowanego na 103. pozycji Włocha.
Mecz rozpoczął się niekorzystnie dla Hurkacza, który już w pierwszym gemie stracił serwis. Choć udało mu się odrobić straty i objąć prowadzenie, Arnaldi szybko odpowiedział przełamaniem. W końcówce pierwszego seta Włoch wykorzystał ósmą piłkę setową i wygrał partię 6:4.
W drugiej odsłonie Hurkacz ponownie dobrze rozpoczął, zdobywając przełamanie, jednak nie zdołał utrzymać przewagi. Arnaldi odrobił straty i ponownie przełamał Polaka, ostatecznie wygrywając seta 6:4 i cały mecz.
Mimo porażki Hurkacz awansuje o 10 miejsc w rankingu ATP i od poniedziałku będzie zajmował 53. pozycję. Przed polskim tenisistą teraz ważny start w turnieju ATP Masters 1000 w Rzymie, gdzie będzie bronić punktów za ubiegłoroczny ćwierćfinał.
Wrocławianin - niegdyś klasyfikowany w czołowej dziesiątce rankingu ATP - rzadko występuje w turniejach rangi challenger, ale w tym roku zdarzyło się to już po raz drugi.
9 marca przegrał w swoim inauguracyjnym pojedynku w Cap Cana na Dominikanie.
Na Sardynii 29-letni Wrocławianin otrzymał tzw. dziką kartę.


