Cztery osoby zostały ranne w wyniku strzelaniny, do której doszło w sobotnią noc w dzielnicy Brixton w południowym Londynie. Jeden z poszkodowanych walczy o życie w szpitalu. Policja bada, czy zaledwie godzinę później doszło do powiązanego z tym zdarzeniem ataku nożownika.

  • Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Świadkowie zdarzenia przekazali, że siedem strzałów padło z przejeżdżającego samochodu. W piątek wieczorem przy ulicy Coldharbour Lane, gdzie doszło do strzelaniny, miało miejsce spotkanie przy grillu, w którym uczestniczyły całe rodziny.

Cztery osoby w wieku 21, 25, 47 i 70 lat odniosły rany postrzałowe; wszyscy trafili do szpitala. Mężczyzna w wieku 25 lat znajduje się w stanie zagrażającym życiu - poinformowały w niedzielę brytyjskie media.

Atak nożownika zaledwie godzinę później

Policja prowadzi również śledztwo w sprawie napadu z użyciem noża, który miał miejsce godzinę później na pobliskiej ulicy Acre Lane, gdzie znaleziono 33-letniego mężczyznę z licznymi ranami kłutymi. Ofiara przebywa w szpitalu w poważnym stanie.

Funkcjonariusze badają, czy oba ataki były ze sobą powiązane. Na chwilę obecną policja nie dokonała w tych sprawach żadnych aresztowań.