Agata Kornhauser-Duda, była pierwsza dama, rozpoczęła pracę w krakowskim oddziale Narodowego Banku Polskiego? Takie doniesienia pojawiły się w podcaście "W związku ze śledztwem" autorstwa "Newsweeka". NBP stanowczo zaprzecza tym informacjom, a sam Andrzej Duda jeszcze niedawno zapewniał, że jego żona nie wróciła do aktywności zawodowej.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Podcast "W związku ze śledztwem" przygotowany przez dziennikarzy "Newsweeka" zasugerował, że Agata Kornhauser-Duda, była pierwsza dama, mogła podjąć pracę w krakowskim oddziale Narodowego Banku Polskiego. Według autorów podcastu żona byłego prezydenta miała wrócić na rynek pracy, realizując swoje wcześniejsze plany zawodowe.
Tymczasem Narodowy Bank Polski w specjalnym oświadczeniu stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom. "W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi artykułami prasowymi ponownie informuję, że pani Agata Kornhauser-Duda nie była i nie jest zatrudniona w Narodowym Banku Polskim" - czytamy w komunikacie NBP.
Jeszcze w styczniu 2026 roku Andrzej Duda w rozmowie dla "Gazety Krakowskiej" i "Dziennika Polskiego" podkreślał, że jego żona nie wróciła do pracy po zakończeniu prezydentury. Moja żona nie zajmuje się w tej chwili niczym. Straciła swoją pracę, którą miała wcześniej, przez moją prezydenturę. No i jest w tej chwili w domu, to jest jej świadomy wybór - tłumaczył były prezydent. Agata do tej pory nie szukała nigdzie pracy. Powiedziała mi, że potrzebuje się trochę wyciszyć - dodał.
Przypomnijmy, że przed objęciem funkcji pierwszej damy Agata Kornhauser-Duda była nauczycielką języka niemieckiego w jednym z krakowskich liceów. Po zakończeniu kadencji jej męża pojawiły się spekulacje, że planuje powrót do aktywności zawodowej, jednak - jak wynika z oficjalnych komunikatów - na razie nie zdecydowała się na taki krok.


