"System prawa międzynarodowego znajduje się dziś w kryzysie, a światowi przywódcy coraz częściej otwarcie ignorują prawo" - powiedziała w środę podczas kongresu Impact'26 w Poznaniu Amal Clooney, prawniczka specjalizująca się w prawach człowieka. Jej zdaniem sytuację pogarsza także brak przywództwa USA. Amal Clooney w środę wraz ze swoim mężem George'em Clooneyem spotkali się także z Donaldem Tuskiem. Premier zdradził przebieg rozmowy.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Amal Clooney jest słynną libańsko-brytyjską prawniczką i obrończynią m.in. ofiar ludobójstwa, aresztowanych dziennikarzy oraz więźniów politycznych. Do Poznania na kongres Impact’26 przybyła wraz ze swym mężem, słynnym hollywoodzkim aktorem - George'em Clooneyem.
Podczas wystąpienia w Poznaniu Amal Clooney mówiła, że w przeszłości nawet ci, którzy naruszali prawo międzynarodowe, jednak uznawali, że ono istnieje i ma konkretne znaczenie. Teraz ta sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Widzimy dziś światowych liderów otwarcie lekceważących prawo i mówiących, że prawo nie ma znaczenia - przyznała prawniczka.
Amal Clooney została także zapytana o to, czy odnosi wrażenie, że prawo międzynarodowe przestało działać w obliczu wojny w Ukrainie, wojny Izraela w Strefie Gazy, izraelskich i amerykańskich ataków na Iran oraz izraelskich ostrzałów Libanu.
Jeśli nie karze się zbrodni przeciwko ludzkości, jest się skazanym na ich powtórzenie - odpowiedziała, dodając, że, mimo obecnych wyzwań, wierzy w możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności przywódców, którzy doprowadzili do trwających obecnie wojen.
Prawniczka przyznała, że obecne czasy są najtrudniejsze w jej karierze prawniczej. System jest w kryzysie, gdy brakuje przywództwa Stanów Zjednoczonych - podkreśliła.
Amal i George Clooneyowie spotkali się w środę także z premierem Donaldem Tuskiem.
"Zgodzili się ze mną, że Polska to najlepsze miejsce na Ziemi" - przekazał premier we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.


