Dominik Tarczyński, europoseł PiS, nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii, gdzie miał wziąć udział w patriotycznym marszu. Brytyjskie służby uznały, że jego obecność nie służy dobru publicznemu. Wicepremier Radosław Sikorski radzi politykowi "stonować wypowiedzi". Reakcję szefa polskiej dyplomacji ostro skrytykował na antenie RMF FM poseł PiS Paweł Jabłoński.
- Dominik Tarczyński nie został wpuszczony do Wielkiej Brytanii.
- Brytyjskie władze uznały, że obecność Tarczyńskiego nie sprzyja dobru publicznemu.
- Radosław Sikorski zasugerował, by Tarczyński mniej radykalizował swoje wypowiedzi, podczas gdy politycy PiS domagają się ochrony polskich obywateli bez względu na poglądy.
- Wielka Brytania blokuje udział skrajnie prawicowych aktywistów w sobotnim marszu, a premier Keir Starmer zapowiedział walkę z tego typu agitatorami.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Dominik Tarczyński poinformował w mediach społecznościowych, że odmówiono mu wjazdu do Wielkiej Brytanii, gdzie miał przemawiać podczas wydarzenia Unite The Kingdom March. Jak wynika z opublikowanej przez niego korespondencji z brytyjskimi władzami, powodem odmowy był brak uznania jego obecności za "sprzyjającą dobru publicznemu".


