Lhotse - czwarta góra Ziemi, pierwszy raz zdobyta w 1956 roku, pierwszy i ostatni ośmiotysięcznik Jerzego Kukuczki. Jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów zginął 28 lat temu, 24 października 1989 roku, podczas wspinaczki niepokonaną jeszcze wówczas południową ścianą.

Józef Jerzy Kukuczka był polskim taternikiem, alpinistą i himalaistą. Jako drugi człowiek na świecie zdobył Koronę Himalajów i Karakorum, czyli wszystkie 14 głównych szczytów o wysokości ponad 8 tysięcy metrów. Był jednym z najwybitniejszych himalaistów w historii.

Jako ostatni wspinał się z Kukuczką. „Jurek zaczął się zsuwać. Wiedziałem, że doszło do tragedii"

„Jurek wystartował jako pierwszy. Byliśmy związani pojedynczą liną. Tak wcześniej ustaliliśmy, żeby przyspieszyć nasze wspinanie. Nagle zaczął się zsuwać. Z przerażeniem zauważyłem, że nabiera coraz większej prędkości. Wiedziałem, że wydarzyła się tragedia” – mówi w rozmowie z RMF FM Ryszard... czytaj więcej

24 października 1989 roku, podczas wejścia na Lhotse nową drogą wspólnie z Ryszardem Pawłowskim, spadł z wysokości 8300 metrów. Kukuczka wspinał się jako pierwszy i chwilę przed granicą szczytu jego lina nie wytrzymała obciążenia i pękła.

Jurek wystartował jako pierwszy. Byliśmy związani pojedynczą liną. Tak wcześniej ustaliliśmy, żeby przyspieszyć nasze wspinanie. Nagle zaczął się zsuwać. Z przerażeniem zauważyłem, że nabiera coraz większej prędkości. Wiedziałem, że wydarzyła się tragedia - mówił przed laty w rozmowie z RMF FM Ryszard Pawłowski, który jako ostatni wspinał się z Jerzym Kukuczką.

Lina zerwała się na jakimś ostrym fragmencie skały. No i zostałem sam. Sytuacja była dramatyczna. Po chwili zamarcia, takiego przestrachu, po tym jak doszło do mnie to, co się wydarzyło, pomyślałem, że muszę teraz siebie ratować - wspominał Pawłowski.

W rozmowie z naszym dziennikarzem opowiadał także, jak zapamiętał Jerzego Kukuczkę.

Jurek był człowiekiem bardzo kontaktowym, był bardzo dobrym kolegą, znaliśmy się choćby z naszego Klubu Wysokogórskiego w Katowicach. W górach był uparty i dążył do celu - mówił. Jurek był znany z tego, że miał olbrzymią determinację. (...) Jego determinacja była olbrzymia, może nie wyróżniał się wyjątkową lekkością wspinania, natomiast jak już wchodził w jakąś drogę, to był na tyle zmotywowany i na tyle jego organizm był wydolny, że potrafił przejść największe trudności - choćby zrobienie nowej drogi na K2.

PRZECZYTAJ CAŁĄ ROZMOWĘ BARTKA STYRNY Z RYSZARDEM PAWŁOWSKIM>>>


Za swoje osiągnięcia sportowe został nagrodzony srebrnym Orderem Olimpijskim (Igrzyska Olimpijskie Calgary, 1988). Jego imieniem nazwano wiele szkół i ulic. Jerzego Kukuczkę upamiętniają tablice: w Chukhung nieopodal południowej ściany Lhotse, a także na Symbolicznym Cmentarzu Ofiar Tatr pod Osterwą. Na swojego patrona wybrała go też Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego.
Jerzy Kukuczka został upamiętniony także na Alei Podróżników, Odkrywców i Zdobywców, która powstała w Krakowie obok Tauron Areny.