Reprezentacja Polski przegrała z Francją 3:1 (15:25, 18:25, 25:23, 25:18 ) w drugiej rundzie siatkarskich mistrzostw świata. Porażka w tym meczu nie eliminuje Polski z gry o najlepszą szóstkę. W ostatnim spotkaniu podopieczni Vitala Heynena zmierzą się z Serbią.

Akcja podczas meczu Polska - Francja / Maciej Kulczyński /PAP

Swoimi wyborami w składzie zaskoczył Vital Heynen, który na parkiet desygnował Mateusza Bieńka, Artura Szalpuka, Aleksandra Śliwkę, Damiana Schulza, Grzegorza Łomacza i Pawła Zatoskiego.

Polacy dobrze zaczęli pierwszego seta od dwóch punktowych bloków i prowadzili już 3:0. Potem jednak na zagrywkę w drużynie Francji wszedł Earvin N’Gapeth i swoimi mocnymi serwami spowodował dużo błędów w grze polskiej drużyny. "Trójkolorowi" prowadzili już 11:5. Na druga przerwę techniczną Polska schodziła przegrywając 9:16. Do końca seta utrzymywała się przewaga Francji, która wygrała ostatecznie tę partię 25:15.

Drugi set również rozpoczął się również od prowadzenia reprezentacji Polski. Dobrze w ataku zaczęli spisywać się Francuzi. Po pierwszej przerwie technicznej drużyna Vitala Heynena prowadziła 8:7. "Trójkolorowi" kontynuowali dobrą grę i i na drugiej przerwie technicznej to oni prowadzili 16:12. Do koca seta utrzymywała się kilkupunktowa Francuzów, którzy zwyciężyli w drugiej partii 25:18.

W trzecim secie trener polskiej drużyny wprowadził na pozycję atakującego Bartosza Kurka. Po pierwszej przerwie technicznej Polska przegrywała 6:8. Potem z akcji na akcję coraz lepiej zaczęli grać Polacy i w połowie trzeciej partii objęli prowadzenie 13:12. Na drugiej przerwie technicznej nasi reprezentanci prowadzili już 16:13. Po zaciętej końcówce i długich wymianach z obu stron Polska ostatecznie wygrała 25:23. 

Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej gry obu drużyn. Po skutecznym ataku Jakuba Kochanowskiego i bloku na prawym skrzydle na pierwszą przerwę techniczną Polacy schodzili prowadząc 8:6. Francuzi jednak bardzo poprawili przyjęcie i wyszli na prowadzenie 14:10. Na drugiej przerwie technicznej "Trójkolorowi" wygrywali już 16:11. Do końca seta utrzymała się przewaga Francji i ci ostatecznie wygrali 25:18 .

Ta przegrana nie eliminuje Polski z turnieju. W ostatnim meczu drugiej fazy trunieju drużyna Vitala Heynena z Serbią. Początek tego meczu w niedzielę o 19:40.

Do "szóstki" awansują zwycięzcy czterech grup oraz dwie ekipy z drugich lokat z najlepszym bilansem.

(ag)