Minister edukacji narodowej ma czasowy zakaz publicznego wypowiadania się na temat sytuacji w oświacie - ustalił nieoficjalnie nasz reporter Patryk Michalski. To decyzja premiera i jego współpracowników od wizerunku.

Minister Anna Zalewska ma "nie dolewać oliwy do ognia". Teraz to najważniejsze zadanie, które przed minister postawili politycy PiS. Anna Zalewska nie wypowiada się publicznie już od jakiegoś czasu. W poniedziałek nie pojawiła się na konferencji prasowej w siedzibie resortu. "To świadoma, polityczna decyzja" - usłyszał reporter RMF FM.

Nieformalny zakaz wypowiadania się dla pani minister, będzie trwał do odwołania. Być może nawet, aż do rekonstrukcji rządu.

Sytuację w imieniu Anny Zalewskiej skomentowała w poniedziałek wicepremier Beata Szydło, pytana gdzie jest szefowa MEN. Jest tam, gdzie być powinna, czyli w ministerstwie - podkreśliła wicepremier.

Poniedziałkowego planu dnia minister Anny Zalewskiej, nie znała też rzeczniczka resortu.

Przez cały dzień unikała odpowiedzi na pytania, jaki jest plan dnia szefowej MEN i czy odpowie na pytania dziennikarzy.