Krakowskie szopkarstwo trafiło na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości! Taką decyzję podjęli właśnie podczas obrad na Mauritiusie członkowie komitetu UNESCO. To pierwszy polski wpis na tę prestiżową listę!

Krakowskie szopki zaprezentowane na Rynku Głównym w 2017 roku /Jacek Skóra /RMF FM

Lista UNESCO obejmuje około 400 wpisów dotyczących zjawisk kulturowych czy tradycji z całego świata. Dołączenie do niej oznacza wielki prestiż.

Wygranie tego wpisu na Listę światowego dziedzictwa UNESCO to dla nas coś nieprawdopodobnego. Wpisujemy pierwszą wręcz krakowską tradycję, która jest mocno wpisana w krajobraz naszego miasta i jest ciągle kultywowana - mówi RMF FM wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.

Wpisanie krakowskiego szopkarstwa na Listę oznacza nie tylko prestiż - ale także możliwość pozyskania środków na jego rozwój.

Krakowskie szopki obok jogi z Indii, kubańskiej rumby i chińskiej kaligrafii

Podczas 13. sesji Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, która od poniedziałku trwa w Port Louis na Mauritiusie, a zakończy się w sobotę, na temat ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego debatuje ponad 800 delegatów ze 125 krajów. Są wśród nich również przedstawiciele polskich resortów kultury i spraw zagranicznych, krakowskich szopkarzy, a także Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.

Wniosek o wpisanie krakowskiego szopkarstwa na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyło - w konsultacji z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa i krakowskimi szopkarzami - wiosną ubiegłego roku.

Był to pierwszy polski wniosek dotyczący wpisu na tę prestiżową Listę, na której są już m.in. joga z Indii, rumba z Kuby, portugalski śpiew fado, chińska kaligrafia i dieta śródziemnomorska.

Podczas trwającej sesji na Mauritiusie na Listę UNESCO wpisano już m.in. ssirum - zapasy koreańskie uprawiane w Korei Północnej i Południowej.

Przygotowanie szopki na konkurs zajmuje mu... 4000 godzin! "To gigantyczna praca"

Szopki krakowskie wykonuje profesjonalnie około 40 twórców. Każdy z nich ma swoją własną technikę. Do rekordzistów należy 79-letni Maciej Moszew, który od 58 lat uczestniczy w konkursie szopek krakowskich i aż 34 razy zdobywał w nim najwyższe laury. Słynna w Krakowie jest także rodzina Malików, która trudni się budową szopek od czterech pokoleń.

Szopkarstwo to gigantyczna praca, do której potrzebna jest pasja - podkreślał w jednej z rozmów z Polską Agencją Prasową Maciej Moszew.

Zrobienie szopki na konkurs zajmuje mu około... 4000 godzin.

Tradycja konstruowania bożonarodzeniowych szopek, nierozerwalnie związana z Krakowem, sięga w tym mieście XIX wieku. Szopka krakowska to konstrukcja przedstawiająca biblijną scenę Bożego Narodzenia w otoczeniu nawiązującym do najbardziej rozpoznawalnych zabytków Krakowa. Często poprzez figurki w szopce przedstawione są historyczne i współczesne wydarzenia społeczne związane z życiem Krakowa, ale także wydarzenia z kraju i ze świata.

Szopkowe figurki często wprowadzane są w ruch za pomocą różnych mechanizmów, a dodatkowym efektem jest iluminacja.

Co roku twórcy szopek gromadzą się w pierwszy czwartek grudnia na krakowskim Rynku Głównym, by zaprezentować swoje dzieła, a oceniają je eksperci. Konkurs odbywa się cyklicznie od 1937 roku, z przerwą na lata II wojny światowej.

Najbliższy konkurs odbędzie się 6 grudnia!

Szopki można podziwiać również na wystawie w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.