Grupa Energetyczna ENEA odcięła dostawy do kolejnych trzech podpoznańskich stacji - Franowo, Antoninek i Piątkowo. To „kara” za niepłacenie rachunków za energię. Dług kolei wynosi już 16 mln złotych. Na razie pasażerowie nie odczuli decyzji energetyków.

Wyłączenia prądu, jak zapewniają władze nie powoduje żadnych uciążliwości dla pasażerów; zasilania pozbawione są budynki, w których i tak nie ma kas. Nie wpływa to ani na ruch pociągów, ani na obsługę klientów - zapewnia rzecznik prasowy poznańskiego oddziału PKP.

Sytuację na jeden ze stacji sprawdzał reporter RMF Adam Górczewski. Posłuchaj jego relacji:

Wczoraj po południu ENEA częściowo pozbawiła zasilania dworzec PKP Poznań Główny i 11 podstacji trakcyjnych. To sprawiło, że na odcinku Gniezno-Jarocin nie kursują pociągi. Kolej zorganizowała jednak autobusową komunikacją zastępczą.

Przez 4 godziny nie było wczoraj prądu na Centralnej Magistrali Kolejowej. Pociągi kursujące na tej trasie jechały objazdami. Docierały z dużym opóźnieniem. Prąd wrócił po przelaniu zaległej kwoty z konta spółki dostarczającej energię spółkom grupy PKP. czytaj więcej

Może się jednak okazać, że to nie koniec kłopotów poznańskiego PKP. Jeśli kolej nie ureguluje nam tej raty miesięcznej w wysokości 2,5 mln zł, to 31 maja odcinamy kolejnych 18 podstacji trakcyjnych - ostrzega ENEA. Nie chcemy sparaliżować ruchu kolejowego, tylko zasygnalizować, że czas, w którym należałoby dokonać wreszcie regulacji zadłużenia, zbliża się nieubłaganie.