“Wystąpiłem do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przeanalizowanie aktualnej struktury cen żywności, ze szczególnym uwzględnieniem rynku drobiu, wieprzowiny i warzyw”– poinformował minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Jego zdaniem nie ma powodów do znacznego wzrostu cen tych produktów. Jednocześnie minister nie wykluczył, że wprowadzenie cen maksymalnych może okazać się konieczne.

“Wystąpiłem do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o przeanalizowanie aktualnej struktury cen żywności, ze szczególnym uwzględnieniem rynku drobiu, wieprzowiny i warzyw”– poinformował minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski. Jego zdaniem nie ma powodów do znacznego wzrostu cen tych produktów. Jednocześnie minister nie wykluczył, że wprowadzenie cen maksymalnych może okazać się konieczne.
Zdj. ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Poprosiłem prezesa UOKiK, żeby sprawdził, co powoduje wzrost tych cen, jeżeli mamy dziś do czynienia z bardzo niską ceną energii elektrycznej, bardzo niskimi cenami paliw oraz brakiem wzrostu, a raczej ze spadkiem płac - poinformował Ardanowski. Przyznał, że wiosną normą jest wysoki poziom cen np. truskawek, gdyż są to pierwsze zbiory w roku i dotyczą owoców spod osłon. Przestrzegł natomiast przed "porównywaniem cen produktów nieporównywalnych, jak np. ziemniaków i batatów".

Jeżeli po dokładnej analizie okaże się, że wzrosty cen są nieuzasadnione, to muszą zostać zastosowane odpowiednie kary wobec winnych - zapowiedział szef resortu rolnictwa. Nie wykluczam też, że jeżeli okaże się to konieczne, to zostanie wdrożony mechanizm wyznaczania ceny maksymalnych - dodał.