Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego odnotowują w tym tygodniu gwałtowne wzrosty, napędzane eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz niemal całkowitym wstrzymaniem żeglugi przez cieśninę Ormuz – kluczowy szlak transportowy dla światowych dostaw energii. Choć w piątek notowania surowców lekko spadają, to cały tydzień może zakończyć się największym wzrostem cen ropy od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Gaz może zaliczyć największy tygodniowy wzrost od 2023 roku.

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główą RMF24.pl

Ropa. Największy tygodniowy wzrost od czterech lat

W piątek baryłka ropy West Texas Intermediate (WTI) w dostawach na kwiecień tanieje na nowojorskiej giełdzie NYMEX o 0,73 proc., do 80,46 dolara. Ropa Brent na ICE w Londynie w dostawach na maj spada o 0,53 proc., do 84,99 dolara za baryłkę. Jednak w skali tygodnia ceny ropy wzrosły już o około 18 proc., co jest największym takim ruchem od czterech lat.

Za wzrostem stoją obawy o szok energetyczny, wywołany niemal całkowitym wstrzymaniem ruchu statków w cieśninie Ormuz. Centrum Informacji Morskiej (JMIC) poinformowało, że kluczowy szlak wodny, przez który przepływa około 20 proc. światowych dostaw ropy, został praktycznie zablokowany. Zakłócenia te już teraz prowadzą do ograniczeń w wydobyciu ropy, zamykania rafinerii i zakładów skraplania gazu ziemnego w regionie.

Goldman Sachs ostrzega, że jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz potrwają dłużej, cena ropy Brent może przekroczyć 100 dolarów za baryłkę.

Załóżmy, że przez kolejne pięć tygodni będziemy mieli bardzo niskie przepływy ropy przez cieśninę Ormuz. Możliwe, że wtedy ceny ropy Brent przekroczą próg 100 dolarów za baryłkę - ocenia Samantha Dart z Goldman Sachs.

Gaz ziemny. Rekordowa zmienność i presja na Europę

Podobne napięcia widać na rynku gazu ziemnego. W piątek ceny kontraktów na gaz w Amsterdamie (ICE Endex Dutch TTF) spadają o 2,8 proc., do 49,32 euro za MWh, jednak w skali tygodnia notują wzrost o ponad 50 proc. To największy tygodniowy wzrost od 2023 roku. Implikowana zmienność kontraktów terminowych na gaz wzrosła ponad czterokrotnie od początku 2026 roku i jest bliska najwyższego poziomu od lata 2023 roku.

Rynek gazu w Europie jest szczególnie wrażliwy, ponieważ po zimie magazyny są mocno uszczuplone. Oznacza to, że tego lata Europa będzie musiała konkurować z Azją o ograniczoną pulę dostaw LNG, zwłaszcza jeśli ładunki z Bliskiego Wschodu nie dotrą na rynki globalne.

"Jeśli chcesz mieć dodatkowy statek z amerykańskim gazem w Berlinie, musisz zaoferować wystarczająco wysoką cenę, aby skierować go z dala od Tokio" - komentują analitycy Bernstein.

Polityka i działania rządów

Departament Skarbu USA zapowiedział działania mające ograniczyć wzrost cen energii. Administracja amerykańska przyznała także zwolnienia dla firm na zakup objętej sankcjami rosyjskiej ropy przechowywanej na tankowcach, co pozwoliło indyjskim rafineriom na zakup milionów baryłek i złagodzenie presji na rynku.

Według danych firmy Kpler, około 30 milionów baryłek rosyjskiej ropy jest obecnie załadowanych na statki na Oceanie Indyjskim, w regionie Morza Arabskiego i cieśninie Singapurskiej.

Konflikt i jego skutki dla rynków

Wojna Izraela i USA z Iranem trwa już siódmy dzień i rozprzestrzenia się na cały region, wywołując zakłócenia w handlu energią i obawy o dalszy wzrost inflacji. Izrael rozpoczął kolejną falę ataków na Iran, a Arabia Saudyjska i Katar poinformowały o przechwyceniu dronów i rakiet. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi zapowiedział w rozmowie z NBC News, że Iran nie zamierza negocjować i jest gotowy na inwazję lądową, podczas gdy Donald Trump wykluczył taki krok.

Eksperci ostrzegają, że przedłużający się konflikt może nie tylko podnieść ceny ropy i gazu, ale także wpłynąć na ceny żywności i ogólną inflację na świecie.

Zaburzenia wywołane wojną w Iranie zwiększą inflację nie tylko poprzez bezpośredni wpływ na koszty ropy naftowej, ale także poprzez wzrost cen żywności, które mogą wzrosnąć z powodu spadku cen nawozów i szkód w handlu światowym - ocenia Garfield Reynolds z Bloomberga.