We wtorek w nocy na Morzu Śródziemnym, pomiędzy Maltą a Libią, doszło do zatonięcia rosyjskiego tankowca Arctic Metagaz, przewożącego skroplony gaz ziemny (LNG). Libijskie Centrum Koordynacji Poszukiwań i Ratownictwa (RCC) poinformowało, że na pokładzie statku doszło do nagłych eksplozji, które wywołały potężny pożar, prowadząc ostatecznie do zatonięcia jednostki. Statek, który wielokrotnie zmieniał banderę poszedł na dno w barwach rosyjskich.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W środę Kreml oskarżył Ukrainę o zaatakowanie statku dronami morskimi, które miały zostać wysłane z wybrzeża Libii. Rosyjskie ministerstwo transportu określiło incydent jako akt międzynarodowego terroryzmu i piractwa morskiego, podkreślając, że jest to rażące naruszenie międzynarodowego prawa morskiego. Ukraina nie odniosła się do tych zarzutów.
W momencie katastrofy tankowiec znajdował się około 240 km na północ od libijskiej Syrty. Statek przewoził 62 tys. ton skroplonego gazu ziemnego i płynął z Murmańska w Rosji do Port Saidu w Egipcie. Według greckiej gazety "Naftemporiki", tankowiec miał wyłączony system automatycznej identyfikacji (AIS).


