Wielkimi krokami zbliża się lato. To kalendarzowe zacznie się 22 czerwca, a astronomiczne dzień wcześniej, wraz z tzw. przesileniem letnim. Będzie to najdłuższy dzień roku na półkuli północnej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
21 czerwca Słońce wzniesie się najwyżej nad horyzontem, a dzień osiągnie maksymalną długość. W Polsce oznacza to nawet ponad 16-17 godzin światła dziennego, w zależności od regionu kraju.
Przesilenie letnie to moment, w którym oś obrotu Ziemi jest najbardziej wychylona w stronę Słońca. Oznacza to, że półkula północna otrzymuje najwięcej energii słonecznej w całym roku. Słońce góruje wtedy w zenicie nad Zwrotnikiem Raka, a na północ od równika dzień jest najdłuższy, a noc - najkrótsza.
Po tym dniu sytuacja zaczyna się powoli odwracać: dni stopniowo się skracają, choć początkowo zmiany są niemal niezauważalne.
W 2026 roku najdłuższy dzień przypadnie na 21 czerwca, a długość światła dziennego będzie zależna od położenia geograficznego:
- północ Polski (np. wybrzeże Bałtyku): nawet ponad 17 godzin dnia
- centrum kraju: ok. 16,5-17 godzin
- południe (np. okolice Tatr): nieco ponad 16 godzin
Różnica wynika z geometrii Ziemi i położenia Polski względem równoleżników - im dalej na północ, tym dłuższy dzień.
Przesileniu letniemu od wieków towarzyszyły obchody związane z naturą i cyklem życia. W kulturze słowiańskiej był to czas Nocy Kupały - święta ognia, wody i miłości, które symbolicznie łączyło ludzi z siłami natury.
Dziś w wielu krajach Europy nadal organizuje się festyny i wydarzenia związane z początkiem astronomicznego lata. W Skandynawii to m.in. słynne Midsummer.
Choć często mówi się, że przesilenie wypada 21 czerwca, jego dokładna godzina zmienia się z roku na rok. Wynika to z faktu, że rok kalendarzowy nie jest idealnie równy astronomicznemu. Przesilenie może wypaść zarówno 20, 21, jak i - rzadziej - 22 czerwca.
W tym roku stanie się to w niedzielę 21 czerwca o godzinie 10:26.


