Temat premii olimpijskich za medale wywalczone w Mediolanie został zamknięty - przekazał na konferencji prasowej prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jak zapewnił Radosław Piesiewicz, tokeny Zondacrypto, które stały się bezwartościowe, zastąpiono gotówką. Środki wypłacił PKOl - dzięki wpłatom od prywatnych sponsorów.

  • Temat premii olimpijskich za medale wywalczone w Mediolanie został zamknięty - poinformował prezes PKOl Radosław Piesiewicz.
  • Bezwartościowe tokeny Zondacrypto zastąpiono gotówką, którą wypłacił Polski Komitet Olimpijski dzięki prywatnym sponsorom.
  • Premie trafiły do medalistów i ich trenerów - pieniądze zostały przelane na konta 15 czerwca 2026 roku.
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz zaznaczył, że wypłata premii dla olimpijczyków to zasługa prywatnych sponsorów i że jest to też wypełnienie obietnicy, którą złożył trzem naszym medalistom oraz ich trenerom.

Dzisiaj rano te pieniądze przelane zostały na konta naszych sportowców i trenerów. Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystko od A do Z. Tu chciałem bardzo serdecznie podziękować Władkowi (Władimirowi Simirunowi), Pawłowi Wąskowi i dwóm trenerom. Ta rozmowa z nimi i ich zrozumienie było niesamowite - mówił na konferencji Radosław Piesiewicz.

Prezes PKOl nie wymienił tu multimedalisty Kacpra Tomasiaka. Jak zauważa dziennikarz RMF FM Patryk Serwański, zapewne dlatego, że rodzina Tomasiaka najgłośniej domagała się wypłaty środków związanych z bezwartościowymi tokenami Zondacrypto.

Baner Zondacrypto ściągnięty z budynku PKOl

Giełda kryptowalut Zondacrypto była od 22 października 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową siedziba PKOl zmieniła nazwę na "zondacrypto Centrum Olimpijskie", a w lutym na budynku, który od 20 lat nosi też imię Jana Pawła II, pojawił się wielki neon reklamujący sponsora. Po podpisaniu umowy w Monako PKOl ogłosił, że po raz pierwszy w historii nagrody za wyniki otrzymają także olimpijczycy, którzy w tegorocznych zimowych igrzyskach we Włoszech uplasują się na miejscach 4-8. Premie sponsor miał przekazać w tokenach, ale tego nie uczynił.

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz 23 kwietnia zapowiedział w RMF FM, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków z giełdy kryptowalut Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską.

Jeżeli do 30 kwietnia, tak mówią zapisy, do nas, do PKOl, nie wpłyną środki, mam podstawę do tego, żeby zerwać umowę i ta umowa zostanie zerwana bezkosztowo, bez żadnych perturbacji dla PKOl - powiedział Piesiewicz na antenie RMF FM.

I natychmiast znika neon z siedziby PKOl - dodał.

30 kwietnia neon zniknął z siedziby PKOl. 

Śledztwo w sprawie Zondacrypto

17 kwietnia śledztwo w sprawie niewypłacalności Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł. Wówczas Premier Donald Tusk podawał, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy ludzi.

Wśród nich znaleźli się również polscy olimpijczycy, którzy informowali m.in., że nie zdążyli spieniężyć środków, jakie trafiły na ich konta Zondacrypto. Łącznie firma za wyniki w tegorocznych igrzyskach we Włoszech miała im przekazać w tokenach 1,38 mln złotych. Zawodnikom z lokat 4-8, którym nie udało się spieniężyć tokenów do czasu zaprzestania działalności przez giełdę, środki zabezpieczył jeden ze sponsorów PKOl.

Zawodnikom z lokat 4-8, którym nie udało się spieniężyć tokenów do czasu zaprzestania działalności przez giełdę, środki (280 tys. złotych) zabezpieczył jeden ze sponsorów PKOl i trafiły na ich konta w drugiej połowie kwietnia konta. Medaliści - skoczkowie narciarscy Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek oraz panczenista Władimij Siemirunnij - na kwotę 1,1 mln złotych czekali do poniedziałku.