Na giełdzie nazwisk potencjalnych kandydatów PiS na premiera w kolejnych wyborach parlamentarnych pojawiły się cztery osoby – wszystkie poniżej 50. roku życia i należące do ścisłego kierownictwa partii. Jak ustaliła PAP, chodzi o: Zbigniewa Boguckiego, Przemysława Czarnka, Annę Krupkę oraz Tobiasza Bocheńskiego.

  • PiS szuka kandydata na premiera.
  • Wśród potencjalnych kandydatów są Zbigniew Bogucki, Przemysław Czarnek, Anna Krupka i Tobiasz Bocheński.
  • W tle wyboru trwają wewnętrzne napięcia frakcyjne.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w czwartek, że decyzja w sprawie kandydata już zapadła. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie zupełnie jasna - zapowiedział.

Młodszy kandydat odpowiedzią na oczekiwania wyborców?

Z informacji PAP wynika, że partia chce postawić na młodszego polityka. Źródła z klubu parlamentarnego PiS podkreślają, że potrzebę takiego wyboru sygnalizował sam Kaczyński, a kierunek ten potwierdzają badania i sondaże. W grę mają wchodzić przede wszystkim wiceprezesi ugrupowania.

Na liście znaleźli się: szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, poseł i były minister edukacji Przemysław Czarnek, posłanka i była wiceminister sportu Anna Krupka oraz europoseł Tobiasz Bocheński. Według źródeł Bogucki został już poinformowany, że może być rozważany jako kandydat. W przypadku nominacji musiałby zrezygnować z funkcji w Pałacu Prezydenckim.

Z przecieków wynika, że wśród rozważanych nazwisk nie ma byłego premiera Mateusza Morawieckiego ani wiceprezesa PiS Patryka Jakiego.

Duża konwencja i "lokomotywa wyborcza"

Według jednego z polityków PiS ogłoszenie kandydata może nastąpić podczas dużej konwencji, co miałoby nadać partii nową energię i faktycznie rozpocząć prekampanię. Jak podkreślił, prezentowanie programu jest łatwiejsze za pomocą konkretnej osoby.

Jarosław Kaczyński zaznaczył w czwartek, że kandydat musi być "lokomotywą wyborczą" i skutecznie przemawiać do elektoratu prawicowego oraz patriotycznego. Jak dodał, "tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu".

Partia równolegle pracuje nad programem. Odbyły się już konwencje tematyczne m.in. o rolnictwie, edukacji i ochronie zdrowia. W sobotę w Stalowej Woli zaplanowano spotkanie poświęcone obronności. Pierwsza wersja wewnętrznego programu ma być wkrótce gotowa.

Frakcyjne napięcia w tle

W tle wyboru kandydata utrzymuje się konflikt wewnątrz PiS. Od końca listopada politycy nieoficjalnie mówią o sporze między zwolennikami Morawieckiego, określanymi jako "harcerze", a jego przeciwnikami - nazywanymi "maślarzami" - skupionymi m.in. wokół Czarnka, Bocheńskiego, Jakiego czy Jacka Sasina.

W nieoficjalnych rozmowach z PAP, politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.

W ostatnich tygodniach dochodziło do ostrych wymian zdań w mediach i internecie.

W połowie lutego Kaczyński zapowiedział, że każdy polityk, który będzie publicznie uczestniczył w "szkodliwej dyskusji", zostanie zawieszony w prawach członka partii - niezależnie od pozycji i zasług.