Jan Bednarek z kontuzją. Obrońca FC Porto doznał urazu żebra, która może wyłączyć go z gry, tymczasem zbliżają się baraże reprezentacji Polski o awans na mundial. Wcześniej kontuzji doznał Robert Lewandowski.
- Jan Bednarek, obrońca FC Porto, doznał kontuzji żebra podczas półfinału Pucharu Portugalii ze Sportingiem Lizbona.
- Trener Francesco Farioli nie jest pewny, czy Bednarek zagra w niedzielnym ligowym hicie z Benficą.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Jan Bednarek we wtorkowym półfinale piłkarskiego Pucharu Portugalii ze Sportingiem Lizbona (0:1) doznał kontuzji żebra, która może go wykluczyć z gry na pewien czas - przekazał po meczu trener "Smoków" Francesco Farioli. W weekend czeka jego ekipę starcie ligowe z Benficą Lizbona.
Jak przekazał Farioli, groźnie wyglądający uraz, który zmusił Bednarka do opuszczenia boiska w 42. minucie, zostanie precyzyjnie zdiagnozowany w szpitalu w Porto w środę rano. Dodał, że Polak przejdzie badanie rezonansem magnetycznym.
Dziennik "O Jogo", cytując Fariolego, przypomniał, że zanim Bednarek pod koniec pierwszej połowy meczu zderzył się ze swoim bramkarzem Diogo Costą i kolumbijskim napastnikiem Sportingu Luisem Suarezem, został w 27. minucie gry uderzony łokciem w klatkę piersiową przez tego rywala.
Portugalscy komentatorzy wskazują, że władze ligi mogą w najbliższych dniach ukarać Suareza za niesportowe zachowanie, które na boisku umknęło uwadze sędziego. Dodają, że pierwsze uderzenie bez piłki Bednarka przez napastnika gospodarzy mogło wpłynąć na kontuzję polskiego defensora.
Z kolei dziennik "A Bola" spekuluje, że Bednarek może nie być w pełni gotowy na niedzielną potyczkę "Smoków" na Estadio da Luz w Lizbonie przeciwko Benfice.
Gazeta podkreśla, że FC Porto bez swojego "filara defensywy", jakim jest Bednarek, byłoby "mocno osłabione". Odnotowuje, że "Smoki" w dalszym ciągu z powodu kontuzji nie mogą liczyć też na swojego środkowego napastnika, Hiszpana Samu.
"FC Porto bez Samu jest niezwykle mało skuteczne. Trener Farioli nie może też liczyć na kontuzjowanego Luuka de Jonga, zaś zastępujący ich nowi gracze niespecjalnie się wykazują" - oceniła telewizja RTP i przypomniała, że FC Porto z dorobkiem 65 punktów prowadzi w ligowej tabeli, wyprzedzając Sporting o cztery punkty.
Stacja pochwaliła też dotychczasową postawę Bednarka, nazywając go "przywódcą FC Porto bez kapitańskiej opaski". Zastanawiano się również, na ile ta drużyna może poradzić sobie w niedzielę w starciu z Benficą bez polskiego stopera.
Komentatorzy RTP odnotowali też, że w sytuacji braku w niedzielę Bednarka na Estadio da Luz powinien zastąpić go inny polski obrońca - Jakub Kiwior. We wtorek wszedł z ławki i poprawnie zastąpił kontuzjowanego rodaka. Trzeci z Polaków w FC Porto - Oskar Pietuszewski - pojawił się na boisku w 73. min. 17-letni skrzydłowy nie zdołał odmienić losów meczu.
Półfinałowy rewanż ze Sportingiem odbędzie się 22 kwietnia.
Bednarek dołączył do zespołu FC Porto w lipcu 2025, przechodząc z angielskiego Southampton. 29-letni Polak szybko zaskarbił sobie sympatię miejscowych kibiców oraz komentatorów sportowych, którzy uważają go za aktualnie najlepszego stopera portugalskiej ligi.
Kontuzja Bednarka to kolejne niepokojące wieści dla reprezentacji Polski przed półfinałowym barażem o mundial z Albanią (26 marca).
Wcześniej FC Barcelona poinformowała o poważnej kontuzji Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik doznał złamania oczodołu podczas meczu z Villarrealem.
Obecnie nie wiadomo, co z jego występem w nadchodzących spotkaniach kadry.


