To nerwowy start zimowych igrzysk olimpijskich dla kobiecej reprezentacji Finlandii w hokeju na lodzie. Cztery zawodniczki zachorowały na ostrą infekcję żołądkową, najprawdopodobniej wywołaną przez agresywnego norowirusa. Zostały odizolowane od koleżanek z drużyny, która już dziś wieczorem mają zmierzyć się na lodowisku z Kanadyjkami.

  • Norowirus zaatakował fińską drużynę hokeja kobiet w wiosce olimpijskiej - kilka zawodniczek trafiło do izolacji.
  • Trening odwołany, ale mimo to drużyna zachowuje spokój i motywację przed ważnym meczem z Kanadą.
  • Polska drużyna liczy na medale, zwłaszcza w łyżwiarstwie szybkim, snowboardzie alpejskim i short tracku - fani mają powody do ekscytacji!

Fińska reprezentacja kobiet w hokeju na lodzie została dotknięta nagłą falą infekcji. Co najmniej cztery zawodniczki tej drużyny w nocy z wtorku na środę zachorowały na ostrą infekcję żołądkową, najprawdopodobniej wywołaną przez agresywnego norowirusa.

Zawodniczki zostały natychmiast odizolowane, a drużyna odwołała środowy trening.

Norowirus to wyjątkowo zaraźliwy patogen, przenoszony przez powierzchnie, powietrze i jedzenie. W olimpijskim tłumie, gdzie sportowcy żyją i trenują razem, nawet pojedynczy przypadek infekcji może oznaczać lawinowy wzrost zachorowań. 

Norowirus jest szczególnie trudny, ponieważ rozprzestrzenia się bardzo szybko i może pochodzić z wielu różnych źródeł. Mamy jednak wszystkie narzędzia, aby poradzić sobie z sytuacją i obecnie skupiamy się na działaniach zapobiegawczych - uspokaja główny lekarz fińskiego zespołu, Maarit Valtonen. 

Zarażone zawodniczki oraz ich współlokatorki zostały objęte ścisłą izolacją w swoich pokojach. Wszystkie pomieszczenia zespołowe - zarówno w wiosce olimpijskiej, jak i na lodowisku - poddano intensywnej dezynfekcji.

Choć sytuacja jest poważna, sztab szkoleniowy reprezentacji Finlandii zachowuje zimną krew. Główny trener Tero Lehterä zapewnia, że drużyna nie traci motywacji.

Cytat

To oczywiście przykre, ale koncentrujemy się na tym, na co mamy wpływ. Nasze cele się nie zmieniły i nadal dążymy do wygrania ważnych meczów, które odbędą się pod koniec turnieju.


Odwołanie treningu nie wywołało paniki w zespole. Na dziś zaplanowano cztery mecze hokeistek. Finki o godzinie 21.10 mają zmierzyć się z mistrzyniami olimpijskimi - Kanadyjkami.

Olimpijska wioska w Mediolanie pod specjalnym nadzorem

Wioska olimpijska w Mediolanie, otwarta na tydzień przed inauguracją igrzysk, gości już sportowców z całego świata. W sześciu nowych budynkach przygotowano 1700 miejsc. Włosi, Niemcy, Czesi, Japończycy, Holendrzy i Australijczycy już zadomowili się w Porta Romana.

W trosce o bezpieczeństwo wszystkich uczestników, wprowadzono surowe zasady higieny i kontaktów, a pracownicy nieustannie monitorują sytuację sanitarną.

Zimowe igrzyska olimpijskie we Włoszech po raz trzeci

Tegoroczne igrzyska to już trzecia zimowa olimpiada organizowana przez Włochy. Po historycznej Cortinie 1956 i nowoczesnym Turynie 2006, Mediolan-Cortina 2026 ma być igrzyskami zrównoważonego rozwoju. 

W Cortinie w 1956 roku Polska zdobyła pierwszy medal zimowych igrzysk dzięki Franciszkowi Gąsienicy-Groniowi, a świat oglądał zmagania sportowców po raz pierwszy w telewizji.

W Turynie 2006 Tomasz Sikora i Justyna Kowalczyk przełamali medalową posuchę.

Tegoroczna impreza łączy alpejską tradycję z nowoczesnością - aż 90 proc. infrastruktury stanowią już istniejące obiekty, a całość odbywa się w duchu ekologii i cyfrowej innowacji.

Polacy na zimowych igrzyskach we Włoszech: kto ma szansę na olimpijski sukces?

W 2026 roku nasza reprezentacja na igrzyska olimpijskie we Włoszech liczy aż 60 zawodników, którzy rywalizują w 12 różnych dyscyplinach. Na jej czele stoją prawdziwi weterani olimpijskich aren. Chorążymi naszej drużyny zostali: Natalia Czerwonka - łyżwiarka szybka, dla której są to już piąte igrzyska, oraz Kamil Stoch - legenda skoków narciarskich, który do olimpijskiej rywalizacji staje po raz szósty.

Gdzie szukamy medali? Największe nadzieje olimpijskie:

  • Łyżwiarstwo szybkie: To właśnie tutaj Polacy mają szansę na spektakularne sukcesy. Vladimir Semirunnij, specjalista na dystansie 10 000 metrów, to jeden z naszych żelaznych kandydatów do medalu. Jego forma w ostatnich sezonach budzi podziw, a doświadczenie zdobyte na arenach międzynarodowych pozwala z optymizmem patrzeć na olimpijską rywalizację. Nie mniej emocji dostarczą starty Andżeliki Wójcik i Kai Ziomek-Nogal. Obie zawodniczki już wielokrotnie udowadniały, że potrafią walczyć jak równy z równym z najlepszymi na świecie. Ich szybkość, technika i determinacja sprawiają, że możemy śmiało marzyć o kolejnych medalach w tej dyscyplinie.
  • Snowboard alpejski: Aleksandra Król-Walas to nazwisko, które coraz częściej pojawia się w kontekście olimpijskich nadziei. Jej finałowy start już 8 lutego - cała Polska będzie trzymała kciuki! Król-Walas to zawodniczka, która nie boi się wyzwań i zawsze daje z siebie wszystko. Do walki o medal stanie także Oskar Kwiatkowski - aktualny mistrz świata, który w tym sezonie imponuje formą i konsekwencją.
  • Short track: Nie można zapominać o short tracku, gdzie polska sztafeta mieszana z Natalią Maliszewską na czele uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie. Dynamiczne wyścigi, nieprzewidywalność i ogromne tempo - to wszystko sprawia, że short track przyciąga uwagę kibiców. Polacy mają tu realne szanse na podium, a sukces sztafety może być jednym z najważniejszych wydarzeń tych igrzysk.