Najniższe pod 35 lat temperatury odnotowywane są na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Skutki chłodu dotknęły nie tylko ludzi, ale także tamtejsze zwierzęta. Zielone legwany masowo spadają z drzew.

Floryda, która kojarzy się z palmami, plażami i wiecznym słońcem, właśnie doświadcza pogody, jakiej nie widziano tam od niemal czterech dekad. Napływ arktycznego powietrza z Kanady sprawił, że w miastach takich jak na przykład Tampa słupki rtęci spadły do poziomów nienotowanych od 1989 roku. Nocą temperatury oscylują tuż powyżej zera, co dla mieszkańców jest nie lada szokiem.

Iguany spadają z drzew

To takich temperatur nieprzyzwyczajone są także tamtejsze iguany, znane też jako legwany zielone. Sceny, jakie widoczne są na ulicach Florydy, przypominają kadry z filmu katastroficznego. Co chwilę z drzew na chodniki spadają gady, które wyglądają jak martwe.

To efekt tego, że iguany - jako zwierzęta zmiennocieplne - nie radzą sobie z nagłym spadkiem temperatury. Gdy otoczenie staje się zbyt zimne, ich organizmy zaczynają sztywnieć, a osłabione mięśnie po prostu nie są w stanie utrzymać ich na gałęziach.

Optymalne warunki dla legwanów to 25-28 stopni Celsjusza. Tymczasem obecnie temperatura nocą spada nawet do 1-4 stopni. To wystarczy, by zwierzęta traciły przytomność i spadały na ziemię, często wprost na ulice i chodniki.

Obrońcy zwierząt i specjalistyczne ekipy od kilku dni nie mają chwili wytchnienia. Zbierają z ulic setki sparaliżowanych zimnem legwanów.

W ciągu ostatnich dwóch dni zebraliśmy około 2500 iguan. Nigdy nie widziałem czegoś podobnego w swoich latach pracy - przyznał Blake Wilkins, łowca z Redline Iguana Removal.

Jednak, jak podkreślają eksperci, nie wszystkie zwierzęta giną. Wiele z nich po ogrzaniu wraca do pełni sił.

Czy iguany są zagrożone?

Iguany na Florydzie to olbrzymie jaszczurki, żyjące na drzewach. Mogą dorastać nawet do 2 metrów i ważyć 9 kg. Kiedy zastygłe od zimna spadają z drzewa na zaparkowany pod nim samochód, mogą go nawet uszkodzić. 

Choć widok sparaliżowanych zimnem legwanów może szokować, nie oznacza to zagrożenia dla całej populacji tego gatunku na Florydzie. Iguany są gatunkiem inwazyjnym - trafiły na Florydę w latach 60. XX wieku i od tamtej pory świetnie się tam zadomowiły. Naturalnie występują w tropikalnych rejonach Ameryki Środkowej i Południowej, dlatego nie są przystosowane do chłodów.