25 stycznia 1924 roku w Chamonix rozpoczęła się historia zimowych igrzysk olimpijskich. Zaledwie 300 sportowców, mroźna pogoda, pękające kamienie i wielkie emocje - tak rodziła się legenda. Dziś, po ponad stu latach, świat szykuje się do olimpijskiego święta w Mediolanie i Cortinie.
- Pierwsze zimowe igrzyska olimpijskie odbyły się w 1924 roku w Chamonix.
- Uczestniczyło 16 narodów, 300 sportowców i 10 000 widzów.
- Polska debiutowała, ale na medal musiała poczekać do 1956 roku.
25 stycznia 1924 roku, Chamonix, Francja. Mróz był tak przenikliwy, że pękały kamienie, gdy Gaston Vidal, podsekretarz stanu, oficjalnie ogłosił otwarcie pierwszych w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Flagi 16 państw powiewały na wietrze, a sportowcy - od Austrii po Jugosławię - ruszyli w paradzie otwarcia.
W programie znalazło się sześć dyscyplin: hokej, łyżwiarstwo szybkie, łyżwiarstwo figurowe, curling, bobsleje oraz narciarstwo nordyckie. Około 300 zawodników podjęło wyzwanie, które prasa opisywała jako "męskie i stymulujące pojedynki, łączące siłę, zwinność, młodość i przyjaźń". Na trybunach zasiadło 10 000 widzów - liczba imponująca jak na tamte czasy.
Do dziś w Chamonix można zobaczyć ślady tamtej epoki - monumentalna skocznia Mont aux Bossons wciąż bywa używana, a w lesie nad Les Pelerins zachowały się ruiny bobslejowego toru, zbudowanego techniką suchego kamienia, która dziś znajduje się na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
Pierwszym mistrzem olimpijskim został Amerykanin Charles Jewtraw, który triumfował na 500 m w łyżwiarstwie szybkim. Gwiazdą zawodów był Fin Clas Thunberg - zdobywca pięciu medali, w tym trzech złotych.
W hokeju na lodzie nie było równych Kanadyjczykom - zdobyli 122 bramki, tracąc zaledwie trzy. Z kolei Amerykanin Anders Haugen zapisał się w historii jako sportowiec, który na swój brązowy medal w skokach narciarskich czekał... 50 lat! Dopiero w 1974 roku, w wieku 83 lat, odebrał krążek, który należał mu się od 1924 roku.
Norweska łyżwiarka figurowa Sonja Henie zajęła 8. miejsce. Urodzona w Oslo w 1912 roku, Henie uważana jest za największą łyżwiarkę figurową wszech czasów, po zdobyciu 3 tytułów olimpijskich w 1928 roku (St. Moritz, Szwajcaria), 1932 roku (Lake Placid, USA) oraz 1936 roku (Garmisch-Partenkirchen, Rzesza Niemiecka) oraz 10 tytułów mistrzyni świata z rzędu (1927-1936). Po przejściu na zawodowstwo wystąpiła w 10 filmach, w 1941 roku uzyskała obywatelstwo USA, rozwiodła się dwukrotnie, zanim poślubiła swojego ukochanego z lat młodzieńczych, norweskiego armatora Nielsa Onstada. Zmarła na białaczkę w wieku 57 lat, podczas lotu karetką powietrzną z Paryża do Oslo.
Polska reprezentacja liczyła 11 osób (startowało 8), występując w trzech dyscyplinach. Niestety, pech nie opuszczał naszych sportowców - spóźnili się na ceremonię otwarcia przez opóźnienie pociągu w Wiedniu.
Sytuację uratowali dwaj dziennikarze "Gazety Warszawskiej", którzy wzięli udział w defiladzie z biało-czerwonym sztandarem. Na medal trzeba było jeszcze poczekać. W Chamonix w 1924 roku Polacy nie zdobyli ani jednego.
Tegoroczne zimowe igrzyska olimpijskie odbywają się we Włoszech po raz trzeci.
- Cortina d’Ampezzo 1956: Telewizyjna premiera i polski medal
W 1956 roku świat po raz pierwszy zobaczył zimowe igrzyska na ekranie telewizora. To była wielka chwila - nie tylko dla Włoch, które zaprezentowały Dolomity jako zimowy raj, ale też dla Polski. Franciszek Gąsienica-Groń wywalczył pierwszy w historii naszego kraju medal zimowych igrzysk (brąz w kombinacji norweskiej). Ceremonię otwarcia zapamiętano także dzięki upadkowi Guido Carolego, który niósł znicz olimpijski i potknął się o kabel telewizyjny - znicz nie zgasł, a świat sportu wkroczył w erę medialną.
Austriak Toni Sailer przeszedł do historii jako pierwszy alpejczyk, który zdobył trzy złote medale we wszystkich konkurencjach.
- Turyn 2006: Powrót emocji i polskich sukcesów
Pół wieku później igrzyska wróciły do Włoch, tym razem do Turynu. To były igrzyska miejskie, nowoczesne, z trasami w Sestriere i Bardonecchii. Polska znów wróciła do medalowej gry: Tomasz Sikora zdobył srebro w biathlonie, a Justyna Kowalczyk - pierwszy brązowy medal w biegu na 30 km.
Ceremonię otwarcia uświetniła Stefania Belmondo, włoska legenda biegów narciarskich, a całość była hołdem dla włoskiego stylu i motoryzacji.
- Mediolan-Cortina 2026: Przyszłość olimpizmu
W 2026 roku Włochy po raz trzeci staną się gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. To będzie powrót do korzeni - zawody alpejskie odbędą się na tych samych stokach, co w 1956 roku. Ale to także igrzyska przyszłości: 90 proc. infrastruktury to obiekty już istniejące, a cała impreza realizowana będzie w duchu zrównoważonego rozwoju.
Mediolan-Cortina 2026 ma być pierwszą w pełni cyfrową i zintegrowaną olimpiadą, na której spodziewany jest udział aż 3 500 sportowców z ponad 90 krajów!


